
Donald Trump zaproponował Kim Dzong Unowi, by pozostawił arsenał jądrowy w USA. Szef komunistycznej części Korei oczywiście nie przystał na to.
Ciężko uwierzyć, że taka propozycja padła. Jak poinformował prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke, prezydent USA Donald Trump zaproponował szefowi KRLD, by oddał swój arsenał jądrowy w ręce Stanów Zjednoczonych.
Lider Konfederacji podkreśla, że komunistyczny dyktator jest świadom tego, czym by się zakończyła zgoda na tę propozycję.
– Tego kretynizmu nikt nie pobije!! JE Donald Trump zaproponował JE Dzong-Unowi Kimowi, by ten zdeponował swoje bomby atomowe i rakiety KRL-D – w USA!! Przecież On wie, że po miesiącu zaczęto by Go obalać – jak śp.Saddama Husseina, śp.Muammara Kadafiego czy JE Bashshara al-Assada – napisał Janusz Korwin-Mikke na Twitterze.
Tego kretynizmu nikt nie pobije!! JE Donald Trump zaproponował JE Dzong-Unowi Kimowi, by ten zdeponował swoje bomby atomowe i rakiety KRL-D – w USA!! Przecież On wie, że po miesiącu zaczęto by Go obalać – jak śp.Saddama Husseina, śp.Muammara Kadafiego czy JE Bashshara al-Assada pic.twitter.com/hixSy2H5cf
— Janusz.Korwin.Mikke (@JkmMikke) March 29, 2019
Źródło: twitter.com