We Francji nauczyciele też protestują. „Tragiczna reforma edukacji, obowiązek szkolny dla trzylatków”

Protest nauczycieli we Francji Fot. Twitter
REKLAMA

Nad Sekwaną nauczyciele, ale przy wsparciu rodziców, wyszli na ulice. Chodzi o sprzeciw wobec reformy szkolnictwa ministra edukacji Jean-Michela Blanquera, czyli tzw. „szkołę zaufania”.

„Szkoła zaufania” wzbudza we Francji raczej nieufność. Nauczycielom i rodzicom nie podoba się centralizowanie szkół podstawowych i średnich, wprowadzenie obowiązku szkolnego dla trzylatków, pozbawienie pedagogów marginesu swobody nauczania, a także zmiany programowe. Te ostatnie, uśredniają poziom nauczania w dół.

REKLAMA

Wyniki nauczania francuskiego spadły o 8%, matematyki o 12%. Dotyczy to zwłaszcza szkół w tzw. „wrażliwych rejonach”. Reforma obniża poziom i tworzy szkołę „na życzenie”, która daje wybór przedmiotów i specjalizacji, ale kosztem bazy podstawowej.

W ubiegłą sobotę duże protesty związków nauczycieli odbyły się m.in. w Nantes (Loire-Atlantique). Kolejne akcje zapowiadane są na 4 kwietnia.

Szkoła zaufania = nieufność

REKLAMA