
Lech Wałęsa na swoim koncie na Twitterze zaapelował o zbieranie podpisów, by zastrzec czasowo nazwę „Solidarność”. Były prezydent jest zdania, że dopóki w NSZZ „Solidarność” jest m.in. Piotr Duda, to związek nie powinien korzystać z tego członu nazwy.
Wiadomo, że od paru miesięcy jest konflikt na linii Lech Wałęsa – Piotr Duda. Były prezydent wielokrotnie już krytykował obecnych decydentów NSZZ „Solidarność”, teraz jednak zapewne rozsierdziły go konkretne wydarzenia.
Miało go oburzyć, że w Gdańsku, gdzie za zgodą wojewody pomorskiego „Solidarność” będzie organizować cykliczne zgromadzenia przy Pomniku Poległych Stoczniowców.
Noblysty chodzi o to, że tam miały odbyć się 4 czerwca obrady „Okrągłego Stołu” samorządowców z okazji 30. rocznicy wydarzeń z 1989 roku – jednak decyzja wojewody całkowicie blokuje to przedsięwzięcie.
Podobnego zdania jest prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, również z tej samej opcji politycznej.
Wałęsa na Twitterze do „budowniczych Solidarności” wystosował taki apel:
„Zwracam się do budowniczych Solidarności o zorganizowanie zebrania podpisów w celu wymuszenia zawieszenia używania nazwy Solidarności przez kierownictwo związku do momentu pozbycia się takich szkodników jak m .in Guzikiewicz ,Duda.Nie można pozwalać na niszczenie naszej spuścizny” – pisze Wałęsa.
Zwracam się do budowniczych Solidarności o zorganizowanie zebrania podpisów w celu wymuszenia zawieszenia używania nazwy Solidarności przez kierownictwo związku do momentu pozbycia się takich szkodników jak m .in Guzikiewicz ,Duda.Nie można pozwalać na niszczenie naszej spuścizny
— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 31 marca 2019
Źródło: Twitter







![Grzegorz Braun: Można i trzeba walczyć! [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/3wreef34gf-100x70.jpg)
