
Sensację w Argentynie wywołało prosię, które urodziło się na jednej z farm ze szczególnie zaawansowaną mutacją. Za stan zwierzęcia i jego deformację wini się pestycydy oraz genetycznie modyfikowane uprawy. Teraz okazało się, że mutant prosiak z ludzką twarzą żył tylko kilka dni.
„Nietuzinkowe” prosię przyszło na świat w prowincji Santiago del Estero w północnej Argentynie. Niestety kilka dni później zmarło z powodu problemów z oddychaniem. Hodowca Walter Oscar Velez oraz jego żona Roxana Noemi Villarreal nie potrafią wyjaśnić stanu prosięcia.
W Argentynie trwa gorąca dyskusja na temat używania pestycydów oraz genetycznie modyfikowanej żywności, która dominuje w kraju w związku z zatrważającą liczbą mutacji jakie tam występują. Mutacje zwierząt są stały się jedną z plag Argentyny.
Wielu uważa, że za szczególny wygląd zwierzyny odpowiada skażenie środowiska. Jak się okazuje nie tylko zwierzyna pada jego ofiarą.
Około 12 milionów Argentyńczyków żyje w regionach, gdzie uprawia się soję, w otoczeniu pól, na których spryskuje się glifosat. W prowincji Chaco, gdzie uprawia się soję, odkryliśmy, że liczba deformacji wzrosła czterokrotnie w ciągu 10 lat, w tym samym czasie uprawa soi wzrosła siedmiokrotnie. Widzę, jak dzieci umierają cały czas w klinice, w której pracuję – mówi farmakolog oraz pediatra, doktor Medardo Avila Vazquez.



![Ukraińska modelka pędziła 220 km/h. Policja na tropie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/policja-mustang-nczas-ok-100x70.jpg)

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)





