Europejczycy oszukali Trumpa. Celowo przedłużono kadencję sekretarza NATO Stoltenberga

Jens Stoltenberg. Foto: PAP/EPA
Jens Stoltenberg. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Brytyjski dziennik „The Times” podał w środę, że europejscy sojusznicy naciskali na przedłużenie kadencji sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, by prezydent USA Donald Trump nie miał okazji nominować swojego kandydata.

Według dwóch źródeł gazety, sojusznicy starali się „opóźnić walkę o to, kto zostanie następcą Stoltenberga do czasu przyszłorocznych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w nadziei, że może tam dojść do zmiany prezydenta”.

REKLAMA

Jeden z rozmówców gazety zaznaczył, że w ten sposób chciano uniknąć „ingerencji” amerykańskiego prezydenta w proces wyboru nowego sekretarza generalnego NATO, a drugi przyznał, że „istniało poczucie, iż lepiej będzie to odłożyć w czasie”. Jak jednak dodano, w razie reelekcji Trumpa „oczywiście będzie on brał udział” w procesie wyboru następcy Stoltenberga.

„Times” podkreślił, że „choć nie ma jasnych, spisanych reguł, to ostatni szefowie NATO trzymali się czteroletniej kadencji z opcją wydłużenia jej o 12 miesięcy”. Przedstawiciele państw NATO zdecydowali 28 marca o przedłużeniu mandatu Stoltenberga, który zajmuje to stanowisko od 2014 roku, aż do końca września 2022 roku.

Trump pochwalił ten wybór i podkreślił, że jego relacje ze Stoltenbergiem są „doskonałe”. „Wykonał on kapitalną robotę i kiedy przyszedł czas, aby odnowić (jego mandat), nie miałem wątpliwości co do tego, kogo chciałem” – powiedział.

„Times” zwraca uwagę, że „pewne zdziwienie wzbudził przytłumiony charakter waszyngtońskich obchodów 70. rocznicy powstania NATO”, w których biorą udział jedynie ministrowie spraw zagranicznych, a nie szefowie państw.

W przeszłości media powielały niesprawdzone informacje o tym, że Trump rozważał nawet wycofanie USA z NATO uznając, że członkostwo wiąże się ze zbyt dużymi kosztami dla amerykańskiego budżetu. Publicznie prezydent USA deklarował jednak wielokrotnie, że „w 100 procentach” popiera NATO.

REKLAMA