
Tam, gdzie można się pokazać i tanim kosztem narobić sobie medialnej sławy, wkracza Krzysztof Rutkowski. Detektyw-celebryta rozpoczął właśnie poszukiwania pomocnicze Marka Falenty – skazanego w 2017 roku na 2,5 roku więzienia biznesmena, który miał zlecić nielegalne podsłuchiwanie polityków rządu PO-PSL. Rutkowski za pomoc w schwytaniu Falenty wyznaczył nagrodę.
Stołeczna policja 6 lutego otrzymała nakaz doprowadzenia Marka Falenty do więzienia. Okazało się to jednak nieskuteczne i 1 marca wystawiono za biznesmenem list gończy.
Mimo tego Falenta do dziś pozostaje na wolności. Do akcji wkroczył więc detektyw-celebryta Krzysztof Rutkowski, który twierdzi, że tropy za bohaterem afery taśmowej prowadzą za granicę.
– Dostaliśmy informację, że Marek Falenta ukrywa się za granicą. W dniu dzisiejszym rozpoczęliśmy poszukiwania. Ekipa ode mnie pojechała na kołach do miejsca gdzie może przebywać poszukiwany, ja dolatuję samolotem. W wypadku gdy będziemy mieli jakieś informacje natychmiast poinformujemy o tym właściwą jednostkę policji w państwie gdzie prowadzimy działania. Na razie nie mogę zdradzać informacji gdzie będą prowadzone te czynności – mówił w rozmowie z „Super Expressem” Rutkowski.
Jak dodał, za pomoc w schwytaniu biznesmena jego biuro detektywistyczne wyznaczyło nagrodę w wysokości 50 tys. zł.
Źródło: se.pl