
Do mieszkańców Domu Wielkiego Brata dołącza 27-letnia Magda Zając. Kobieta na co dzień jest rolniczką. Ma także nietuzinkową pasję.
Nowa uczestniczka może odwrócić losy całego programu. Zając jest przebojową kobietą z charakterem. 27-latka mieszka w Roztoce. Zajmuje się ponad 200 ha gospodarstwem rolnym.
Jej pasja zrodziła się już w młodości, kiedy okazało się, że ma smykałkę do maszyn rolniczych. Magda kocha naturę, dlatego też uczyła się w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Okszowie. Gdy wraz z rodzicami przeniosła się na wieś, zaangażowała się w pracę na polu. Od tamtej pory obowiązki związane z hodowlą zwierząt i uprawą wykonuje ze swoim tatą.
– Obcowanie ze zwierzętami daje mi odprężenie i relaks. Najbardziej lubię czas letni, gdy „moje laski” wraz z Ryszardem (bykiem) spacerują sobie po pastwiskach. Do stada „Limuzynek” dołącza wtedy również klacz Lalka. I to jest najpiękniejszy widok – mówiła Magda Zając w rozmowie z portalem supertydzien.pl.
Poza pracą w godpodarstwie Magda spełnia się także w wydziale promocji Starostwa Powiatowego w Chełmie. Skończyła bowiem zarządzanie przedsiębiorstwem w Szkole Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Chełmie. Jednak jej stanowisko zostało obsadzone bez konkursu, a złośliwi zarzucają, że to ze względu na jej ojca, który kandydował na wójta.
Magda ma też 9-letnią córkę Wiktorię. Jest samotną matką, ale w obowiązkach wspierają ją rodzice.
Nowa uczestniczka „Big Brothera” ma wiele pasji. Jeździ konno i poluje. To ostatnie nie spodobało się hejterom, którzy wieszczą, że za myślistwo wkrótce wyleci z programu.
„Za to strzelanie raz dwa wyleci”, „Na dzień dobry wielki minus za polowania. Kciuków trzymał nie będę” – pisali internauci. Inni natomiast podkreślają, że Magda jest kobietą z charakterem i może nieźle namieszać w Domu Wielkiego Brata.
„Mam nadzieję, że rozstawi to ospałe towarzystwo po kątach”, „Widać, że baba z jajami. Rolniczka, matka, a przede wszystkim normalna”, „Widać, że konkretna kobieta i nie da sobie w kaszę dmuchać. Zobaczymy, jak bardzo będzie szczera do bólu. Na pewno będzie ciążyła na niej presja, bo wie, że są od niej oczekiwania, by rozkręciła towarzystwo i namieszała tam” – podkreślali.
Źródło: wp.pl