
Minister spraw zagranicznych Pakistanu twierdzi, że Indie mogą zaatakować jego kraj pomiędzy 16, a 20 kwietnia. Powołuje się na wiarygodne źródła wywiadowcze.
Shah Mahmood Qureshi powiedział, iż poinformował już o tym pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zapewnił, iż działał według instrukcji premiera Pakistanu Imrana Khana.
Szef resoru spraw zagranicznych nie chciał ujawnić żadnych szczegółów, ale zapewnił pakistańskie media, że informacje o spodziewanym ataku Indii pochodzą z „bardzo wiarygodnych źródeł wywiadowczych.
Napięcie pomiędzy obydwiema potęgami nuklearnymi wzrosło po tym jak w połowie lutego pakistański zamachowiec samobójca wysadził się w Kaszmirze zabijając kilkunastu indyjskich policjantów. Dwa tygodnie później samoloty Indii zbombardowały obóz na terenie Pakistanu, skąd miał pochodzić zamachowiec, i który miał być miejsce treningowym terrorystów. Znajdowała się tam grupa terrorystyczna, która przyznała się do zamachu w Kaszmirze.
Następnego dnia Pakistańczycy zbombardowali obszary indyjskiego Kaszmiru. W czasie starcia powietrznego Pakistańczycy zestrzelili indyjski samolot i pojmali pilota, który został pobity przez pakistańskich wojskowych. Po kilku dnia zwolniono go. Indie twierdzą zaś, że zestrzeliły dwa pakistańskie F-16.
Indie oskarżają Pakistan, iż wspiera terrorystyczną organizację Jaish-e-Mohammed, która przyznała się do zamachu w Kaszmirze, zamiast walczyć z nią i zlikwidować ją.
Pakistan zaś twierdzi, że wszystko to „histeria” Hindusów przed wyborami parlamentarnymi. Niezależnie jednak od tego incydenty wywołały ogromną wzajemną wrogość pomiędzy obywatelami obydwu państw.
.