Elbanowska ostro o strajku nauczycieli. „Broniarz chce żebyśmy my, jako rodzice, jako dzieci najbardziej odczuli ten strajk”

Katarzyna Elbanowska oraz Sławomir Broniarz. / foto: Twitter:RadioZet/YouTube:Onet
Katarzyna Elbanowska oraz Sławomir Broniarz. / foto: Twitter:RadioZet/YouTube:Onet
REKLAMA

Założycielka Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców Karolina Elbanowska uważa, że z rozmów „ostatniej szansy” między ZNP i stroną rządową nic nie wyniknie i dojdzie do strajku. Winą obarcza jednak szefa Związku Sławomira Broniarza. 

Jej zdaniem (Broniarz – red.) „idzie na udry, że on chce nam jak najbardziej dopiec, żebyśmy my, jako rodzice, jako dzieci najbardziej odczuli ten strajk, żebyśmy przeżyli to na sobie”.

REKLAMA

Kibicuję dzieciom. Obawiam się, że cała ta rozmowa nie przyniesie rozwiązania, które będzie dla nich korzystne – mówiła pani Karolina, ale jej głos w imieniu wielu rodziców, został i tak potraktowany po prostu politycznie. Dla jednych jest właśnie wyrazicielką niepokoju rodziców, dla innych „ubiega się pewnie o dotację od PiS” i jest „PiS-owską rozgwiazdą”.

W swoim wywiadzie radiowym zwróciła jednak uwagę na ważne rzeczy w tym na to, że w szkołach pracują różni nauczyciele i że nie wszyscy zasługują na takie same pensje i podwyżki: Uważam, że jest bardzo dużo świetnych nauczycieli, ale też są tacy, którzy jakby trafili do tego zawodu z przypadku, nie mają do tego powołania.

De facto on się nie zgadza na podwyższenie pensum, bo boi się że nauczyciele stracą pracę. Czyli jakby dzieci tutaj są wtórne. Dzieci są tutaj w funkcji służebnej wobec nauczycieli, a nie odwrotnie – stwierdziła Elbanowska.

Padło też pytanie o istotę protestu? – No bo ja bym chciała się dowiedzieć, co te pieniądze, które nauczyciele dostaną w podwyżkach, zmienią dla mojego dziecka w szkole, w czym się poprawi edukacja moich dzieci. Bo słyszę takie głosy, że to nie jest strajk tylko dla pieniędzy, że to jest dla sprawy, że będzie lepiej w szkole. Ale ja nie widzę tutaj takiej korelacji, żeby to było jakieś przełożenie na to, że nauczyciele dostaną więcej pieniędzy – nie widzę tego – zauważyła nie bez racji.

REKLAMA