Dyrektor Muzeum Polin bezkarny. Sąd oddalił sprawy wytoczone mu przez Ziemkiewicza i Magdalenę Ogórek

UWAGA! Tekst zdemonetyzowany!
CENZURA

Szanowny Czytelniku! Czytasz artykuł, w którym musieliśmy wyłączyć reklamy. Został on uznany za nienadający się do monetyzacji, zbyt kontrowersyjny, niepoprawny politycznie itd. Rozważ wsparcie Fundacji Najwyższy Czas, która pomaga utrzymywać nasz portal (KLIKNIJ)

Dyrektor Muzeum Polin Dariusz Stola nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności w związku z pozwami, które złożyli Magdalena Ogórek oraz Rafał Ziemkiewicz. Chodzi o wpisy z Twittera, które umieszczono na wystawie o antysemityzmie.

Ogórek wytoczyła proces karny za zniesławienie. „Wyborcza” dowiedziała się, że sąd umorzył sprawę. Z kolei pozew cywilny Rafała Ziemkiewicza został zwrócony.

CENISZ SOBIE WOLNOŚĆ SŁOWA? MY TEŻ!

Środowisko skupione wokół pisma "Najwyższy Czas!" i portalu NCzas.com od lat stoi na straży konserwatywno-liberalnych wartości. Jeżeli doceniasz naszą pracę i nie chcesz pozwolić na to, aby w Internecie zapanowała cenzura – KLIKNIJ wesprzyj naszą działalność. Każda złotówka ma znaczenie!

Sprawa dotyczy wystawy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN „Obcy w domu. Wokół Marca’68”, na której zaprezentowano pamiątki sprzed pół wieku i przykłady współczesnego antysemityzmu. Jej elementami były wpisy na Twitterze Magdaleny Ogórek oraz Rafała Ziemkiewicza.

Panie @MarekBorowski,nawiązując do wypowiedzi o kręgosłupie @Jaroslaw_Gowin-czy oznaką kręgosłupa jest zmiana nazwiska z Berman na Borowski? – napisała na Twitterze w lipcu 2017 roku Ogórek.

Gdy pracownica TVP dowiedziała się, że jej wpis został umieszczony na tablicy ukazującej antysemityzm, zażądała przeprosin.

Według GW, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia oddalił właśnie jej oskarżenie. Ogórek złożyła zażalenie, ale w lutym tego roku sąd kolejnej instancji podjął taką samą decyzję.

Na wystawę w Muzeum Polin trafił też wpis Rafała Ziemkiewicza.

Przez wiele lat przekonywalem rodaków, że powinniśmy Izrael wspierać (…). Dziś przez paru głupich wzgl. chciwych parchów czuję się z tym jak palant – napisał na początku ubiegłego roku Ziemkiewicz.

Jak się okazuje, sąd „uchylił się od rozpatrywania sprawy pod pretekstem rzekomych uchybień formalnych”.

– Pozew został mi zwrócony bo odważny p. Stola go nie odebrał, ukrywając się metodą Michnika i Czuchnowskiego – w Polin niestety nie znają tego pana. Nic straconego. Przypisał mi coś co nie miało miejsca więc ustalę jego adres – wyjaśnił Ziemkiewicz.

 

Źródła: gazeta.pl/twitter.com