Maja Frykowska broni księdza, który palił książki. ” Ludzie nie rozumieją realnego zagrożenia, jakim są czary i magia”

Maja Frykowska/fot. PAP/Archiwum Leszczyński
Maja Frykowska/fot. PAP/Archiwum Leszczyński
REKLAMA

Maja Frykowska dała się poznać kiedyś jako uczestniczka jednej z pierwszych edycji telewizyjnego show TVN – Big Brother. Zasłynęła uprawianiem seksu w jacuzzi przed kamerami. 

Jednak później popularna „Frytka” bardzo się zmieniła . Przeszła duchowe nawrócenie i stała się gorliwą chrześcijanką. Jednak nadal nie unika mediów i chętnie zabiera głos w bardzo wielu sprawach.

REKLAMA

W rozmowie z portalem plejada.pl, nawrócona Maja wypowiedziała się w sprawie palenia książek o Harrym Potterze. Celebrytka przyznała, że nie popiera takich działań.  Jednak „Frytka” jest pewna, że wielu ludzi nie rozumie płynącego zagrożenia z literatury o czarach i magii:

Sądzę, że ksiądz, który był inicjatorem zdarzenia, nie chciał uzyskać takiego efektu. Nie jestem zwolenniczką palenia książek. Uważam jednak, że świat skupił się nie na tym przekazie, o którym chciał poinformować ksiądz. Ludzie nie rozumieją realnego zagrożenia, jakim są czary i magia – mówi i dodaje, że sama pozbyła się takiej literatury z domu: Kiedy się nawróciłam, pozbyłam się wszystkich rzeczy związanych z czarami: kart, książek, figurek. Książki oddałam na makulaturę, a pozostałe rzeczy wyrzuciłam na śmietnik. W ten sposób podjęłam decyzję, że nie pozwolę złu czyli diabłu na działanie w moim życiu.

Źródło: plejada.pl

REKLAMA