
Radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników Miejskich Zakładów Autobusowych oraz kandydatów Koalicji Obywatelskiej w ostatnich wyborach samorządowych. Chodzi o dochodzące nawet do 80 proc. zniżki na reklamy wyborcze na autobusach miejskich w Warszawie.
Przed siedzibą Prokuratury Krajowej zorganizowano konferencję prasową, w której uczestniczyli poseł Paweł Lisiecki i warszawscy radni PiS – Sebastian Kaleta, Błażej Poboży oraz Tomasz Herbich.
– Zdecydowaliśmy się na podstawie danych zgromadzonych przez posła Lisieckiego sporządzić zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zarówno przez nieokreślonych pracowników MZA, ale również – być może – kandydatów Koalicji Obywatelskiej – podkreślał Sebastian Kaleta.
Radny dodał, że w zawiadomieniu wskazano, że „mogło dojść do popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki i wyrządzenia jej szkody w znacznej wartości”.
Jak podkreślał Kaleta, takie działanie w przypadku niektórych osób miałoby być motywowane
„chęcią uzyskania korzyści osobistej”. – Z tego powodu, że część pracowników MZA udzielających tych rabatów jest politykami PO – wyjaśniał.
– Nie ma wątpliwości, to, co się stało w kampanii samorządowej w Warszawie było bardzo złym działaniem dla spółki, spółka straciła bardzo dużo środków, które mogłaby uzyskać z reklam. Nie uzyskała tego, warszawiacy dołożyli się do kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej i teraz prokuratura oceni, czy odbyło się to niezgodnie z prawem – mówił.
Radny ocenił również, że tłumaczenia podawane przez rzecznika prezydenta Warszawy oraz rzecznika MZA nie są spójne i są niezgodne ze zgromadzonymi dokumentami.
Sprawę ujawnił pod koniec marca porta dorzeczy.pl publikując faktury wystawione jesienią 2018 roku Koalicji Obywatelskiej – czyli PO, Nowoczesnej i Inicjatywie Polska – przez warszawskie MZA. Jak wynika z dokumentów, za reklamy na autobusach i przystankach kandydaci KO płacili około 20 proc. ich rzeczywistej wartości.
– Zawsze zniżki są dla wszystkich. Przy kolejnych kampaniach wyborczych – jeżeli są zniżki, a rzeczywiście one są przy każdej kampanii wyborczej – taka oferta jest kierowana do wszystkich komitetów wyborczych – stwierdził prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Na autobusach „reklamowali się” także politycy SLD, jednak – jak wynika z dokumentów – w tym przypadku Miejskie Zakłady Autobusowe nie udzielały aż tak dużych bonifikat. Nie wiadomo, jak potraktowano polityków startujących pod innymi szyldami. Prawo i Sprawiedliwość w ogóle nie korzystało z tej formy kampanii.
Źródła: onet.pl/dorzeczy.pl