
W czwartek w Warszawie doszło do dwóch napaści. Przy ul. Sobieskiego ugodzony nożem został 40-letni mężczyzna. Drugi atak został przeprowadzony na mężczyźnie na terenie plebanii na Muranowie. Obie ofiary ataków zmarły.
Obie tragedie miały miejsce w czwartkowy wieczór w stolicy, jednak służby nie łączą ich ze sobą. Do pierwszego ataku doszło przy ul. Sobieskiego. – Rzucił nóż, torbę i uciekł. I złapali go naprzeciwko hotelu. Jestem w szoku, bo mieszkam tutaj od wielu lat – mówiła w rozmowie z RMF FM jedna z mieszkanek.
40-latek otrzymał szybką pomoc i reanimację, jednak nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran. Jak podaje warszawawpigulce.pl, w wyniku bezpośrednich działań policja zatrzymała 29-latka. Napastnik miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Do drugiej napaści doszło na terenie parafii na Muranowie. Na początku pojawiły się doniesienia, że sprawca tam również użył noża, jednak po przesłuchaniu księży taką wersję zdarzeń wykluczono.
W rozmowie z PAP rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński wyjaśniał, że w budynku plebanii kościoła św. Augustyna napastnik zaatakował mężczyznę oraz księdza, który stanął w obronie pokrzywdzonego.
Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie zmarł. Jak wynika z relacji ks. Śliwińskiego, wcześniej został pobity. 65-latek wraz z żoną pojechał do kościoła, aby przystąpić do spowiedzi z całego życia. Został zaatakowany w przedsionku, gdy wychodził z plebanii. Zmarły był ojcem jednego z duchownych archidiecezji warszawskiej.
Ważne info!
Wygląda na to, że było to zabójstwo z motywem i premedytacją pic.twitter.com/eWLfGGz3mQ
— Artur Stelmasiak (@ArturStelmasiak) April 12, 2019
– Zabezpieczyliśmy ślady i przesłuchaliśmy świadków. To wstępny etap postępowania – mówił Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.
Źródła: wp.pl/rmf24.pl/Twitter/warszawawpigulce.pl