Tym skandalem w „Big Brother” TVN żyli wszyscy. Filip Chajzer wreszcie zabrał głos w sprawie

Filip Chajzer oraz Łukasz Darłak z "Big Brother" TVN. / foto: Facebook/Instagram
Filip Chajzer oraz Łukasz Darłak z "Big Brother" TVN. / foto: Facebook/Instagram
REKLAMA

Tą aferą wokół programu „Big Brother” żyli wszyscy fani show TVN. Do tej pory jeden z prowadzących Filip Chajzer starał się nie zabierać głosu na temat uczestników programu. Teraz postanowił jednak zmienić swoją żelazną zasadę.

„Big Brother” mimo niezbyt wysokiej oglądalności w telewizji, w Internecie cieszy się dużym zainteresowaniem. Postępackie media szczególnie eksponowały postać Łukasza Darłaka.

REKLAMA

Łukasz na początku programu twierdził, że jest normalnym heteroseksualnym mężczyzną, w końcu zdecydował się jednak na coming-out, co w postępackich kręgach uznawane jest za odwagę, i wyznał że jest biseksualistą.

Wtedy wokół programu wybuchł skandal. Chwalenie się swoim zboczeniem wprowadziło w domu Wielkiego Brata nieprzyjemną atmosferę, wszak żaden z heteroseksualistów nie ogłaszał publicznie swoich upodobań seksualnych. W końcu doszło do tego, że Łukasz usłyszał jak inni uczestnicy go obgadują, Tomek stwierdził, że bi sika na siedząco i w ogóle zachowuje się jak dziewczyna.

Przypomnijmy, że w show TVN -„Big Brother” miało dojść do przykrej sytuacji, kiedy jeden z uczestników programu – Tomek – nazwał zachowanie biseksualnego Łukasza dziewczyńskim. Ten się popłakał, a jako że chłopaki nie płaczą, może to oznaczać potwierdzenie słów Tomka.

Wątek ten śledził na bieżąco Filip Chajzer – oskarżany przez organizacje feministyczne o molestowanie w czasie jednego z odcinków „America Express” TVN. Teraz jeden z prowadzących show postanowił zabrać głos w sprawie.

Najbardziej lubię Łukasza. Uważam, że bardzo dużo wnosi do show. Jego postać uczy nas tolerancji. Podoba mi się, że on tam jest i mam nadzieje, że będzie jak najdłużej – mówi w rozmowie z portalem pomponik.pl Chajzer.

Pokazuje nam, jak reagujemy na inność. Wszyscy jesteśmy różni i powinniśmy się szanować. On jest szalenie barwną postacią! – dodaje w politpoprawnym tonie prowadzący „Big Brother” TVN.

REKLAMA