Była Wojewódzkiego i przyjaciółka „Goebbelsa Stanu Wojennego” o strajku nauczycieli. Słowa Anny Muchy zaskakują

Anna Mucha/fot. PAP/Marcin Kmieciński
Anna Mucha/fot. PAP/Marcin Kmieciński
REKLAMA

Była Kuby Wojewódzkiego i bliska przyjaciółka Jerzego Urbana – nazywanego Goebbelsem Stanu Wojennego – zabrała głos w sprawie strajku nauczycielki. Prowadząca program „To był rok” w TVP ma zaskakujące zdanie na ten temat!

Większość celebrytów oczywiście tylko zmienia profilowe na fejsie i solidaryzuje się z kolejnymi grupami, zwierzętami, czy co tam jeszcze strajkuje tudzież jest szczególnie poniewierane w naszym nieszczęśliwym kraju.

REKLAMA

Ja nie popieram strajku nauczycieli – zaczyna zaskakująco Anna Mucha. – Ja popieram wszystkie te postulaty, które mówią o tym, żeby nasze dzieci były w dobrych rękach i w rękach ludzi, którzy są fachowcami. A fachowcy powinni być za swoje zaangażowanie odpowiednio wynagradzani – dodaje gwiazda TVP.

Anna Mucha tłumaczy też, że każdy nauczyciel jest inny, ma inny sposób pracy i być może co innego innym dzieciom będzie pasować. – Ja nie wiem, który system i jaki system byłby odpowiedni, bo na swojej drodze spotkałam wielu różnych nauczycieli – mówi aktorka.

Oczywiście rozwiązaniem tego problemu o którym mówi Anna Mucha byłby bon edukacyjny, w którym to pieniądze idą za uczniem. Rozwiązanie to polega na wypłacaniu z budżetu państwa pieniędzy na każdego ucznia, które potem rodzice mogliby wykorzystać w dowolnie wybranej szkole.

Wiem, że jestem tu, gdzie jestem, być może dzięki zaangażowaniu pani Mariolki. To była pasjonatka swojej pracy i swojego zawodu. We wczesnej podstawówce zaraziła nas teatrem, ćwiczyła z nami dykcję i pilnowała tego wszystkiego, by wprowadzić nas w bajkowy świat. Być może dzięki tym doświadczeniom ja dzisiaj robię to, co robię – wspomina Anna Mucha.

Źródło: pomponik.pl/nczas.com

REKLAMA