Sąd zwolnił obywatela Austrii. Spowodował wypadek po którym Polka jest w śpiączce

Karetka/fot. ilustracyjne/fot. PAP/Maciej Kulczyński
Karetka/fot. ilustracyjne/fot. PAP/Maciej Kulczyński
REKLAMA

Panią Karolinę z Zawiercia spotkało straszne nieszczęście. W samochód, którym jechała uderzył inny pojazd, wcześniej wymuszając pierwszeństwo. Austriacki kierowca nie poniósł za to jeszcze konsekwencji. Pani Karolina po długiej walce o życie jest w śpiączce.

„Siła uderzenia musiała być duża, że samochód, którym podróżowała Karolina, wyglądał jak wyglądał. One znajdowały się na drodze z pierwszeństwem. Te linie bezwarunkowego zatrzymania były i są tam od lat, do tego napis „stop”. Nie było żadnych śladów hamowania” – mówi o wypadku Andrzej Rok, ojciec pani Karoliny.

REKLAMA

Sprawcą wypadku jest 56-letni adwokat Roland G. – obywatel Austrii. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zatrzymanie prawa jazdy kierowcy oraz o tymczasowy areszt. Sąd, jednak nie uwzględnił wniosku prokuratury, oddalił go i pozwolił Rolandowi G. opuścić Polskę.

– Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora i nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych. Podejrzany stwierdził, że nie zauważył znaku „stop” – tłumaczy „Interwencji” Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

To szokująca decyzja, w sytuacji, kiedy ofiara walczy o życie, ale rzecznik sądu ma wyjaśnienie.

„Podejrzany przyznał się do popełnienia tego czynu, złożył wyjaśnienia, które były zbieżne z pozostałym materiałem dowodowym. Sąd uznał, że nie zostały spełnione przesłanki szczególne dotyczące podstaw stosowania tymczasowego aresztowania” – informuje Dominik Bogacz, rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie.

Jakie konkretne przesłani nie zostały spełnione, tego nie wiemy.

Tymczasem poprawia się stan zdrowotny p. Karoliny.

„Tam była pęknięta miednica, kość krzyżowa, kręgi szyjne, to po 6 tygodniach, jak już lekarze zrobili wszystko, co było możliwe, kazali zabrać córkę do domu i modlić się o cud – mówi Jadwiga Rok, matka pani Karoliny.

– Karolina zaczęła z czasem uzyskiwać większe funkcje poznawcze. Coraz częstsze są te okna świadomości. Otwiera oczy, pomaga się ubierać, fiksuje wzrok na rozmówcy. Potrafi się uśmiechnąć, kiedy widzi osobę znaną. Potem, jak stwierdzimy, że Karolina jest wybudzona, to rozpocznie się dalsza praca. Jeszcze bardzo dużo potrzeba, żeby dziewczyna mogła wrócić do przyjaciół, rodziny, dzieci – opowiada fizjoterapeuta Michał Płatkowski.

Jednakże rehabilitacja jest bardzo kosztowna. Miesięcznie rodzina wydaje 30 tys. zł. Nie stać ich dłużej na taki koszt. Rokowie proszą o pomoc. Jak długo będzie trwała rehabilitacja, tego nikt nie wie. Być może do końca życia.

Rodzina mogłaby wystąpić o odszkodowanie, ale do tego potrzebny jest najpierw wyrok sądu. Tego w tej chwili nie ma. Sprawca tego koszmarnego wypadku właśnie opuścił Polskę.

Źródło: Polsat News

REKLAMA