Ed Sheeran ma kłopoty. Urzędnicy każą zburzyć mu część posiadłości. „Pozwolenia budowlane potraktował dosyć swobodnie” [FOTO]

Ed Sheeran/Fot. Dostawca: PAP/AdMedia
Ed Sheeran/Fot. Dostawca: PAP/AdMedia
REKLAMA

Brytyjski muzyk Ed Sheeran chciał rozbudować swoją posiadłość i stworzyć „Sheeranville” – gigantyczny kompleks z basenami, prywatnym boiskiem piłkarskim i pubem z wielkim napisem dedykowanym żonie. Pomysł rozbudowy zabytkowej posiadłości w Suffolk nie przypadł jednak do gustu lokalnym władzom oraz sąsiadom muzyka.

Batalię z brytyjskimi urzędami Ed Sheeran toczy już od 2017 roku, kiedy to zamarzył o rozbudowie swojej zabytkowej posiadłości we wschodniej Anglii. Na terenie o powierzchni 6,3 ha są już m.in. kryty basen i… czteropokojowy domek na drzewie. W ubiegłym roku artysta dostał pozwolenie na budowę prywatnego boiska do piłki nożnej.

REKLAMA

Ed Sheeran otrzymał też w 2017 roku zgodę na stworzenie stawu na terenie posiadłości. Muzyk przekonywał urzędników, że chce „wspierać ochronę przyrody”, a zbiornik wodny będzie stanowił „naturalne środowisko dla zwierząt takich jak ważki i chrząszcze wodne”.

Mimo zapewnień w niedługim czasie na stawie z krystalicznie czystą wodą zamontowano molo i schody z poręczami, przez co spekulowano, że wykorzystywany jest on do celów rekreacyjnych. Lokalne władze wszczęły dochodzenie w tej sprawie.

Jak się okazało, Ed Sheeran otrzymane pozwolenia potraktował dosyć swobodnie. Muzyk dokonał modernizacji swojej posiadłości w znacznie większym stopniu niż miał na to pozwolenie w urzędowych pismach.

Przez to muzyk jest zmuszony rozebrać m.in. zewnętrzne spa, które postawił bez pozwolenia – tuż obok stawu. Według urzędników samowolą była też rozbudowa zabytkowej stodoły, którą Ed Sheeran przekształcił w pub. Co więcej, miejsce posiada też szereg podziemnych korytarzy, które prowadzą do głównego budynku posiadłości w Suffolk. Inwestycja ta kosztowała muzyka ponad 500 tys. funtów. Postanowieniem kontrolerów artysta musi zdjąć szyld z nazwą pubu, który stanowi dedykację dla jego żony Cherry Lancaster Seaborn.

Podczas kontroli stwierdzono, że w pobliżu stawu została zbudowana sauna. Wyraziliśmy niepokój co do tej konstrukcji, która wymaga pozwolenia na budowę lub usunięcia. Poprosiliśmy również o usunięcie wszystkich nieautoryzowanych oznakowań z zabytkowej stodoły – poinformował rzecznik lokalnego urzędu zajmującego się nadzorem budowlanym.

Ponadto rzecznik zapewnił, że urząd „będzie nadal monitorować sytuację”.

Wygląda na to, że współpraca z urzędnikami nie wychodzi muzykowi najlepiej. W ubiegłym roku urzędnicy nie wydali Sheeranowi pozwolenia na budowę kaplicy na terenie jego posiadłości, w której artysta chciał wziąć ślub z Cherry Lancaster Seaborn.

Źródła: The Guardian/Daily Mail

REKLAMA