
W mediach społecznościowych trwa prawdziwa wojna pomiędzy Koalicją Europejską, a ugrupowaniem Wiosna Roberta Biedronia. Obie formacje walczą o tych samych wyborców i nie szczędzą sobie razów.
Weekendową potyczkę ugrupowań rozpoczął Biedroń, który skrytykował wystąpienie Grzegorza Schetyny w Poznaniu na konwencji Koalicji Europejskiej.
– Kiedy słucham dzisiejszych wystąpień Grzegorza Schetyny i Jarosława Kaczyńskiego, to widzę, że wojna POPisu trwa w najlepsze. Jedni nazywają nauczycieli żołnierzami Wehrmachtu, drudzy swoich oponentów bolszewikami – podczas konwencji Wiosny – napisał działacz Wiosny i LGBTORMO, Robert Biedroń.
Długo na odpowiedź nie musiał czekać.
– Robert wiemy że to nie Twoja wojna,ale nie przeszkadzaj chociaż @KEuropejska w obronie Polski przed demolowaniem jej przez PiS,bronimy Polski przed wyprowadzeniem jej z UE,bronimy konstytucji,demokracji, wolności. Nie chcesz się dołączyć to chociaż nie przeszkadzaj – odezwał się Sławomir Neumann z z PO.
Koalicji Europejskiej zależało na sojuszu z Biedroniem, bo obawia się, że przyciągnie on działaczy LGBTZNP. W skład Koalicji Europejskiej wchodzi co prawda PSLGBT, ale to może się okazać za mało, by wygrać z PiS. Koalicja, która jest sojuszem PO, Nowoczesnej, Teraz, PSL, SLD, Zielonych i kogo tam jeszcze usilnie starała się, by na jej listach znaleźli się wszyscy z anty PiS, bo nie są ważne poglądy, tylko zdobycie władzy. Tymczasem Wiosna startuje samodzielnie i walczy o ten sam elektorat.
Na wpis Neumanna zareagował wiceprezes Wiosny Marcin Anaszkiewicz, który zarzucił Koalicji, że prowadzi wojnę z PiS za pieniądze podatników.
– Czy @Platforma_org @SchetynadlaPO może nas poinformować, ile z publicznych pieniędzy poszło na tę wyborczą zabawę? Możecie sobie tę wojnę z PiS prowadzić jeszcze przez te kilka miesięcy, tylko dlaczego za pieniądze podatników… Strach się bać, jak ma wyglądać Wasza #wielkazmiana – napisał na Twitterze
W obronie Koalicji stanął Tomasz Lis, który nie może doczekać się powrotu PO do władzy i swych programów w TVP. – Panu z Wiosny nie podoba się rozliczanie rządzących z PIS. Skąd ten strach, co? – pyta na Twitterze Lis.
Awantura będzie trwała do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Po nich, w zależności od wyników, albo szybko się dogadają, bo będą mieli nadzieję jesienią odsunąć PiS od władzy, albo zaczną się oskarżać o własne niepowodzenia. Żadnego konkurowania politycznego na programy nie ma w tym za grosz. Chodzi tylko i wyłącznie o przeciąganie elektoratu, by zdobyć władzę.
Robert wiemy że to nie Twoja wojna,ale nie przeszkadzaj chociaż @KEuropejska w obronie Polski przed demolowaniem jej przez PiS,bronimy Polski przed wyprowadzeniem jej z UE,bronimy konstytucji,demokracji, wolności.
Nie chcesz się dołączyć to chociaż nie przeszkadzaj #WielkiWybór pic.twitter.com/9piNBIERrV— Sławek Neumann (@SlawekNeumann) April 27, 2019
Czy @Platforma_org @SchetynadlaPO może nas poinformować, ile z publicznych pieniędzy poszło na tę wyborczą zabawę? Możecie sobie tę wojnę z PiS prowadzić jeszcze przez te kilka miesięcy, tylko dlaczego za pieniądze podatników… Strach się bać, jak ma wyglądać Wasza #wielkazmiana pic.twitter.com/iOKjyk1MDk
— Marcin Anaszewicz (@anaszewicz) April 19, 2019
Panu z Wiosny nie podoba się rozliczanie rządzących z PIS. Skąd ten strach, co?
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) April 27, 2019