Litościwi jak Stalin! Miasto Jest Nasze chce odebrać deweloperom połowę mieszkań w Warszawie. „A mogliby wszystkie”

Obrazek ilustracyjny. Fot. domena publiczna
Obrazek ilustracyjny. Fot. domena publiczna
REKLAMA

Warszawski ruch miejski Miasto Jest Nasze postuluje, żeby deweloperzy oddali połowę budowanych inwestycji na mieszkania komunalne i socjalne. Zdaniem organizacji, taki nakaz pomógłby w „rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego w Warszawie”. Sprawę celnie skomentował Rafał Otoka-Frąckiewicz.

„Deweloperzy utrzymują monopol na rynku nowych mieszkań. Kierują się wyłącznie zyskiem. Dywidendy deweloperki z @PZFD_ są rekordowe” – napisało Miasto Jest Nasze.

REKLAMA

I od razu przedstawiło swój pomysł, jak to zmienić. „Nakaz oddawania połowy budowanych inwestycji na mieszkania komunalne i socjalne pomógłby w rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego w Warszawie” – czytamy.

Jak się okazało, wpis przywodzący na myśl klimat czasów słusznie minionych inspirowany był pomysłem, który przedstawiono w Barcelonie.

Sprawę w swoim stylu skomentował na Twitterze publicysta Rafał Otoka-Frąckiewicz. „Łaskawą twarz pokazało dziś @MiastoJestNasze. Chcą zabrać ledwie połowę a mogliby wszystko. Czyż nie piękny to dowód na ich wrażliwość społeczną? Szanuję” – ironizował.

Źródło: Twitter

REKLAMA