Nie będzie śledztwa w sprawie napaści na działacza PiS. Napastnik jest niepoczytalny, cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową

Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki
Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki
REKLAMA

Dejan S. nie będzie odpowiadał karnie. Jest niepoczytalny – informuje RMF FM. Śledztwo w jego sprawie zostanie umorzone.

Dejan S. w sobotę zaatakował działacza PiS, który roznosił ulotki wyborcze Joachima Brudzińskiego. Następnego dnia został zatrzymany.

REKLAMA

Przy tej okoliczności padło wiele słów na temat polityczności ataku. – Dziękuję @KWPwSzczecinie za sprawne działanie i jeszcze raz powtórzę, nawet największe polityczne zacietrzewienie nie może usprawiedliwiać agresji i nienawiści wobec kogokolwiek – pisał na Twitterze minister Brudziński.

– Wczoraj „prawdziwi europejczycy” przy rechocie tzw. „elit” porównywali katolików i ludzi kościoła w Polsce do świń taplających się w błocie. Dziś ktoś inny pobił mojego starszego kolegę w Szczecinie za rozdawanie moich ulotek – dodał.

Jak podkreślaliśmy, nieznane były motywy napaści na działacza PiS. Teraz wiadomo, że to osoba niepoczytalna.

Prokuratura ma wystąpić do sądu o umieszczenie Dejana S. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Specjaliści zdiagnozowali u niego chorobę afektywną dwubiegunową. W momencie napaści na samorządowca mężczyzna „miał całkowicie zniesioną zdolność rozpoznawania czynu i kierowania swym postępowaniem” – informuje RMF FM.

Źródła: rmf24.pl/nczas.com

REKLAMA