
23-letni nielegalny imigrant z Afganistanu został skazany na 3 lata więzienia za napad na dyskotece. Austriackie media są zszokowane tym, że ciężko raniony przez niego ochroniarz musiał czekać, aż napastnikowi opatrzą palec.
Do napadu w dyskotece Waldviertel doszło w lutym. Dopiero jednak w czasie rozprawy sądowej napastnika imigranta wyszły na jaw szokujące szczegóły zajścia. Afgańczyk najpierw molestował na parkingu kobiety. Potem szklaną butelką zaatakował interweniującego ochroniarza rozbijając mu ja na twarzy. Rozciął mu twarz do tego stopnia, że Austriakowi groziła utrata oka. Sam napastnik imigrant w trakcie ataku rozbitym szkłem skaleczył się w palec. Obydwaj jednocześnie wylądowali w izbie przyjęć szpitala w Waidhofen.
Lekarze od razu zajęli się skaleczonym w palec napastnikiem imigrantem. Ofiara, 31-letni ochroniarz musiała czekać 40 minut. Dopiero po tym jak skończono z imigrantem zajęto się rozciętą twarzą Austriaka. – Po 5 minutach oczekiwania wstałem i zapytałem lekarzy dlaczego jego przyjęto jako pierwszego, a ja muszę czekać – opowiada ochroniarz dziennikowi „Heute”. – Na co usłyszałem od lekarza, że to on decyduje, kto pierwszy będzie opatrywany.
Władze szpitala powołując się na tajemnicę lekarską odmówiły komentowania sprawy. Ochroniarz jest przekonany, że pracownicy szpitala zwyczajnie bali się imigranta, który krzyczał i zachowywał się agresywnie.
Afgański napastnik został skazany na 3 lata więzienia. Wyrok nie jest prawomocny. Wcześniej odrzucone zostało jego podanie o azyl.