Kolejny skandal w publicznej służbie zdrowia! Ranny mężczyzna odesłany z SOR do domu. „Jego zwłoki znaleziono niedaleko szpitala”

zdj. ilustracyjne SOR. Foto: Facebook
zdj. ilustracyjne SOR. Foto: Facebook
REKLAMA

To skandal! Mężczyzna z obrażeniami żeber 5 maja poszedł na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Świdnicy. Poszkodowany twierdził, że otrzymał cios konarem drzewa w klatkę piersiową. Po tym jak lekarze wysłali go do domu zmarł…

Jak podaje portal swidnica24.pl 33-latek został zbadany pod kątem uszkodzenia płuc i żeber. Zlecone zostały kolejne badania, ale sam poszkodowany miał na nie nie poczekać.

REKLAMA

Około godziny 13.30 opuścił placówkę. Jak mówił w rozmowie z portalem swidnica24.pl prokurator rejonowy Marek Rusin, nic nie wskazuje na to, by mężczyzna był nieświadomy wychodząc z oddziału ratunkowego.

Jednak pół godziny później doszło do tragedii. Znaleziono zwłoki 33-latka za szpitalem, w niewielkim zagajniku.

„Mieszkaniec Świdnicy zgłosił się na Szpitalny Oddział Ratunkowy szpitala w Świdnicy 5 maja o godzinie 7.00, uskarżając się na ból żeber. Miał poinformować personel, że został uderzony konarem drzewa” – oświadczył dziennikarzom swidnica24.pl.

Według portalu prokuratura zabezpieczyła już dokumentację i monitoring ze szpitalnych kamer. W sprawie zostało wszczęte śledztwo.

Ustalane są w tej chwili okoliczności i przyczyna jego śmierci. Ciało zostało zabezpieczone do wykonania sekcji zwłok.

Źródło: swidnica24.pl

REKLAMA