
Na Uniwersytecie SWPS doszło do konfliktu między studentami z Turcji różnych narodowości w związku z organizacją Międzynarodowego Festiwalu.
Według kurdyjskich studentów są oni dyskryminowani przez władze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Powodem ma być „odmowa prawa do przedstawienia kultury kurdyjskiej na corocznym Międzynarodowym Festiwal Uniwersytetu SWPS”, który w tym roku ma się on odbyć 26 maja.
Według autora tej informacji, która ukazała się na Facebooku Kurdystan.info władze uczelni podjęły tę decyzję pod wpływem gróźb ze strony nacjonalistów tureckich, jak nazywają studentów tureckich studiujących na tej uczelni.
Powodem są pogróżki ze strony tureckich nacjonalistów również studiujących na tej uczelni”. Autor wpisu ocenia, że władze uczelni ugięły się w ten sposób „pod presją gróźb”
Autor twierdzi, że Kurdom zaproponowano, żeby wystawili się w ramach stoiska tureckiego”. W imieniu nieokreślonej grupy wyraża też stanowisko – „Jesteśmy głęboko zbulwersowani sposobem potraktowania studentów przez uczelnie i na pewno nie zostawimy sprawy”.
Według autora wpisu w tej sprawie osobami odpowiedzialnymi ze strony uczeni są: odpowiadający za organizację Międzynarodowego Festiwalu Dyrektor ds. Współpracy Międzynarodowej dr Marcin Jacoby, jak i rektor prof. Roman Cieślak.
Wbrew pozorom nie jest to błaha sprawa grupki kilku studentów. Na SWPS studiuje ok. 300 obywateli Turcji, wśród, których 10% stanowią Kurdowie.
W tej sprawie władze uczelni opublikowało stanowisko rektora, który przyznał, że
„w ostatnich tygodniach zaobserwowaliśmy napięcie pomiędzy kilkoma studentami kurdyjskimi pochodzącymi z Turcji i Iraku oraz kilkoma studentami tureckimi”. We wpisie potwierdzono, że władze uczelni „zaproponowały” studentom narodowości kurdyjskiej by swoje stanowisko zorganizowali w namiotach przeznaczonych dla studentów z Turcji i Iraku – „Niestety studenci ci nie byli otwarci na dialog ze swoimi tureckimi koleżankami i kolegami, ani na prezentację swojej kultury w namiocie irackim. Ich decyzję przyjęliśmy ze smutkiem, gdyż wiąże się ona z przenoszeniem konfliktu mającego polityczne podłoże na grunt Uczelni”.
Źródło: Kresy.pl