
REKLAMA
Do lotniczego wypadku doszło na Zamojszczyźnie. 16-letni pilot szybowca zawadził skrzydłem o drzewo i spadł na pobocze torów kolejowych, a część szybowca uderzyła o tory kolejowe.
Na szczęście w tym momencie nie jechał pociąg.
REKLAMA
To był dość długi lot. Pilot wykorzystując wiatry szybował kilka godzin i miał zamiar wylądować na lotnisku w Mokrem.
Kiedy zdecydował się już obniżyć lot napotkał niekorzystne prądy powietrzne, które zepchnęły go gwałtownie w dół w kierunku drzewa.
Pilot na szczęście został tylko potłuczony.
Źródło: TVP Info
REKLAMA