
W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Leszek Jażdżewski po raz kolejny raczył zakpić sobie z katolicyzmu i zdrowego rozsądku. „W pewnym sensie, choć wiem, że to może brzmieć paradoksalnie, czuję się obrońcą krzyża” – mówił Magdalenie Rigamonti.
„Miałem swoje pięć, a właściwie osiem minut. I je wykorzystałem. Po to, żeby zarysować nową wizję polityki. Wystąpiłem z własnym przekazem, skierowanym do trochę innego pokolenia. Nie uważam, że to było wybitne przemówienie, ale powiedziałem o wielu ważnych sprawach, o których wielu ludzi myśli, ale nie mówi o nich głośno” – stwierdził Jażdżewski, komentując swoje „błyskotliwe” wystąpienie wygłoszone przed Donaldem Tuskiem na Uniwersytecie Warszawskim.
Jak twierdził, to co powiedział „było uderzeniem w samo centrum układu, który negatywnie cementuje polskość. Układu między władzą a Kościołem. Postanowiłem zaatakować tego kluczowego wroga nowoczesności”.
Przypomnijmy, że właściwie w całym swoim wystąpieniu Jażdżewski atakował Kościół, by na w punkcie kulminacyjnym swojej „oracji” przyrównać księży do taplających się w błocie świń.
– Dziś agendę tematów dnia układają nam cyniczni wrogowie nowoczesności, czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami, będą w stanie zdobyć władzę nad duszami Polaków – mówił.
– Rywalizacja na inwektywy i na negatywne emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się, że świnia to lubi – dodał.
– Gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to przez tych, którzy krzyża używają jak pałki do tego, żeby zaganiać pokorne owieczki do zagrody – grzmiał samozwańczy obrońca krzyża.
Każdego dnia zmuszona jestem dodać kogoś do listy osób które mogą mnie po prostu pocałować w dupe..Ten aktualnie awansował na 1sze miejsce na tej liście..😜🐝Miłego wypoczynku😘 pic.twitter.com/mhqZAlSROk
— Claudia (@MadameClaudine1) May 3, 2019
„W pewnym sensie, choć wiem, że to może brzmieć paradoksalnie, czuję się obrońcą krzyża. Przed tymi, dla których krzyż to po prostu poręczna broń. (…) Uważam, że tę walkę nie krzyżem, ale o krzyż trzeba stoczyć. Moim zdaniem ci, którzy teraz posługują się krzyżem, nie mają do tego prawa, są głęboko niemoralni i zdemoralizowani” – mówił w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, uważający się najwyraźniej za krystaliczną postać, Jażdżewski.
Źródła: Dziennik Gazeta Prawna/nczas.com