
PiS po wygranej w wyborach do Parlamentu Europejskiego robi plany na przyszłość. Po rekordowym poparciu w eurowyborach dla Beaty Szydło, wielu decydentów w partii rządzącej widzi w niej następcę Andrzeja Dudy na stanowisku prezydenta Polski.
Była premier dostał w wyborach najlepszy wynik w kraju zdobywając 525 tys. głosów. Jest to rekord, jeśli idzie o poparcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Beata Szydło, która była liderką PiS w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.
„Rekord frekwencji, rekord poparcia dla PiS, a w końcu to mój osobisty rekord. Udało nam się obudzić tego ducha, który towarzyszył nam w 2015 roku w czasie kampanii prezydenckiej, a potem parlamentarnej” – mówiła tuż po wynikach wyborów Beata Szydło.
Po takim sukcesie w partii jest ciśnienie by po kadencji w Parlamencie Europejskim wystawić Szydło w wyborach prezydenckich.
„Dziś to Andrzej Duda jest naszym kandydatem na prezydenta. Ale w przyszłości, po upływie kadencji europarlamentarnej Beaty Szydło i upływie drugiej kadencji Andrzeja Dudy, to byłaby niezła kandydatura. Beata Szydło z pewnością będzie brana pod uwagę” – mówi „Super Expressowi”członek prezydium klubu PiS.
Czy zamienimy Andrzeja Dudę na Beatę Szydło a pierwszą damę Agatę Kornhauser-Dudę na „pierwszego męża” Edwarda?
Źródło: Super Express