
Stanisław Michalkiewicz zdradził, że ostatnio miał dziwne telefony od policji. Służby wypytywały o zdrowie i sprawy majątkowe, a po stanowczych odpowiedziach redaktora nie wiedziały jak dalej poprowadzić rozmowę. Michalkiewicz podejrzewa, że może być to zemsta za wprowadzenie do debaty publicznej tematu o żydowskich roszczeniach bezspadkowych.
– Znam trochę Kaczyńskiego i wiem, że on jest mściwy – mówi Michalkiewicz. Wspomina, w jakich okolicznościach w Polsce zrobiło się głośno o ustawie 447 JUST.
– Po tym, jak podniosłem alarm w sprawie ustawy 447, jak ujawniłem notatkę z rozmów pana Yazdgerdiego z ambasadorem Chodorowiczem, to zmusiło dygnitarzy rządu „dobrej zmiany” do przerwania tego zagadkowego milczenia. Wydawało im się, że skoro nic się nie dzieje, to można takie rzeczy robić bezkarnie. Tak dobrze to w naszym kraju jeszcze nie ma – zauważa Michalkiewicz.
W ostatnich dniach kontaktowała się z nim policja. Z przeprowadzonych rozmów nie wiadomo jednak, o co w ogóle chodzi, więc Michalkiewicz podejrzewa, że na razie robione są jedynie „podchody”.
– Wygląda na to, że ABW otworzyła kolejną sprawę przeciwko mnie. Po raz kolejny zadzwonił do mnie pan policjant i pytał o moje zdrowie. Udzieliłem mu odpowiedzi wymijającej. Powiedziałem, że to sprawa między mną, a moim lekarzem. Ktoś życzliwy na mnie doniósł i poprzez policję chciał zdobyć o mnie jakieś informacje – analizuje Michalkiewicz.
Po pytaniu o zdrowie przyszła pora na kolejny temat. – Pan policjant stwierdził, że chodzi o małą pogadankę na temat mojego stanu majątkowego. Zapytałem o jakie przestępstwo chodzi i w jakim charakterze mam tę rozmowę odbyć – podejrzanego czy świadka. No i na tym się nasza rozmowa urwała, bo najwyraźniej mocodawca nie wiedział, jak ją dalej poprowadzić – ujawnia.
Michalkiewicz łączy tę sprawę z ujawnieniem przez niego wspomnianej notatki. – Przypuszczam, że chodzi o zdyskredytowanie mnie w oczach opinii publicznej. Myślę, że ABW będzie chciała to wykorzystać, więc zawczasu o tym uprzedzam. Myślę, że to jest po prostu zemsta za ujawnienie notatki, która skompromitowała rząd i zmusiła go do publicznego łgarstwa – mówi.
– Takich rzeczy się nie wybacza. A ja, znając trochę Jarosława Kaczyńskiego, wiem że on jest dosyć mściwy. Pewnie skończy się to dla mnie jakąś awanturą. Żadnej ewentualności nie wykluczam, również takiej, że wyląduję za kratkami – rozważa scenariusze Michalkiewicz.
Źródło: YouTube: TVASME

![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)






