Upadek „parasolowego” gubernatora w Rosji. Podpadł swojemu patronowi

Słynna scena pod parasolem na ceremonii rozdania medali na zakończenie mistrzostw świata w piłce nożnej w 2019 r. Fot. youtube
REKLAMA

Prezydent Putin zdymisjonował gubernatora Astrachania Siergieja Morozowa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Morozow, zanim został gubernatorem, nosił parasol za Putinem.

Siergieja Morozowa można było zobaczyć po finale mistrzostw świata w piłce nożnej, kiedy trzymał parasol nad Władimirem Putinem w czasie ulewnego deszczu na moskiewskim stadionie. Podczas ceremonii wręczania medali stojący obok prezydenta Rosji pozostali uczestnicy ceremonii: prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović i prezes FIFA Gianni Infantino przemokli do suchej nitki.

REKLAMA

W nagrodę za wierną służbę Morozow najpierw został zastępcą ministra obrony !!!, a potem zastępcą szefa służby celnej !!!. W trzy miesiące po meczu na moskiewskich Łużnikach był już gubernatorem Astrachania, budząc konsternację wśród wszystkich ekspertów.

– Jego nominacja była całkowitym zaskoczenie – powiedział Aleksander Pożałow. Okazało się, że to nie był przypadek. Już wcześniej trzech oficerów FSO (odpowiednika polskiej Służby Ochrony Państwa) zostało gubernatorami Jarosławia, Tuły i Kaliningradu.

Był gubernatorem aż 9 miesięcy, kiedy jego patron nagle odwołał go. Prezydent miał pretensje, że w Astrachaniu za wolno buduje się mieszkania, a ludność regionu masowo emigruje. Konieczność zajmowania się dobrobytem mieszkańców miała być zaskoczeniem dla oficera.

Nie należy sądzić, że to koniec kariery b. gubernatora. Patrol znowu mu znajdzie jakąś fuchę. W tym układzie zamkniętym brak sukcesów nie jest najgorszą cechą.

Źródło: Rzeczpospolita

REKLAMA