Maleje ilość pracowników zrzeszonych w związkach zawodowych

REKLAMA

Z każdym kolejnym rokiem maleje ilość pracowników zrzeszonych w związkach zawodowych. Jeszcze w 1993 roku należał do nich co trzeci pracujący Polak. Do 2010 roku ich liczba spadła o połowę. Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) klasyfikuje to Polskę wśród państw z rozwiniętą gospodarką i jednym z niższych (15% zatrudnionych należy do związków) poziomów uzwiązkowienia.

Fakt, że zwłaszcza w bogatej Europie uzwiązkowienie jest większe może cieszyć tylko na pierwszy rzut oka. Prawda jest bowiem taka, że okaleczona latami komunizmu Polska jest relatywnie biedna i wciąż musi gonić dużo bogatszy Zachód. Jak uczy praktyka związki zawodowe w tym wyścigu nie pomagają… Jak zauważył „Dziennik Gazeta Prawna” tempo spadku wskaźnika uzwiązkowienia wśród państw silnie uprzemysłowionych jest szybsze np. u naszych sąsiadów: na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech.

REKLAMA

Warto także pamiętać, że spadek udziału związkowców w ogóle pracowników dla 33 państw objętych badaniami OECD (wszyscy członkowie poza Izraelem) malał w ciągu ostatnich 20 lat w prawie każdym z tych państw. Jedynie we Włoszech, Norwegii, Belgii i Chile uzwiązkowienie rosło. Nawet tam wzrost nie przekroczył jednak 2 punktów proc.!

Jak czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej” trend spadkowy uzwiązkowienia wynika w znacznej mierze ze spadku znaczenia przemysłu na rzecz sektora usług, w którym związki zawodowe nigdy nie były szczególnie silne. Chris Edwards z prestiżowego Instytutu Katona uważa, że związki straciły zwłaszcza w sektorze prywatnym gdzie panuje coraz silniejsza konkurencja między pracownikami. Jego zdaniem związki nie wnoszą „żadnej wartości dodanej do wydajności pracy”.

Tymczasem 15% uzwiązkowionych pracowników wraz z rodzinami stanowi znaczną i zdyscyplinowaną siłę polityczną. Ich liderzy niestety często wpadają na pomysły wyjątkowo ciężkostrawne dla każdego wolnościowca…

REKLAMA