Korki na niebie! Bilety samolotowe są za tanie, linie lotnicze padają jak muchy

PLL LOT / PAP/Leszek Szymański
PLL LOT / PAP/Leszek Szymański
REKLAMA

Bilety za mniej niż 10 euro przyczyniają się do zatorów w ruchu powietrznym. To ekonomicznie i ekologicznie nieodpowiedzialne – twierdzą eksperci ds. lotnictwa.

W Europie jest spora nadwyżka liczby miejsc w samolotach i bilety lotnicze za mniej niż 10 euro, co co powoduje, że powszechnie przesiadamy się na transport lotniczy – tłumaczy szef Lufthansy.

REKLAMA

Bilety za mniej niż 10 euro tworzą sztuczny popyt, który przyczynia się do blokowania systemu lotniczego. Dodatkowo ich niskie ceny nie pokrywają kosztów przewoźników. Według danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA, średnia cena biletu lotniczego w dwie strony, bez uwzględnienia dopłat i podatków, w 2019 roku wyniesie średnio 317 dol. To o 61 proc. mniej niż w 1998 roku. Ryanair, największa tania linia lotnicza w Europie, poinformował, że w 2018 roku średnia cena biletu w jedną stronę spadła o 3 proc. do 39,4 euro.

Branża lotnicza przynosi jeszcze zyski, ale są one coraz niższe. IATA prognozuje w 2019 roku będzie to 28 mld dol., czyli 6 dol. w przeliczeniu na jednego pasażera. To bardzo mało w porównaniu z potencjalnym wzrostem kosztów i podatków – oceniają analitycy.

Staje się to przyczyna upadłości linii lotniczych, do jakich doszło w ostatnich miesiącach. Według ekspertów przyszłość to konsolidacja rynku lotniczego w Europie. Najprawdopodobniej pozostaną trzej tradycyjni przewoźnicy lub ich grupy, a do tego jedna lub dwie tanie linie lotnicze. Czy znajdzie się wśród nich miejsce dla PLL LOT i warszawskiego Lotniska Chopina?

Źródło: businessinsider.com.pl

REKLAMA