Tragedia w Mysłowicach. 12-latek utonął w stawie

Staw Hubertus w Mysłowicach / fot. wikipedia.org/wiki//media/Staw_Hubertus
Staw Hubertus w Mysłowicach / fot. wikipedia.org/wiki//media/Staw_Hubertus
REKLAMA

12-letni chłopiec utonął w stawie Hubertus w Mysłowicach, będącym popularnym w tym mieście sezonowym kąpieliskiem. W nocy z 20 na 21 czerwca płetwonurkowie wyciągnęli z wody ciało dziecka. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.

Poszukiwania chłopca wszczęto w 20 czerwca wieczorem, kiedy na plaży przy brzegu zbiornika znaleziono porzucone ubranie. Po północy do akcji włączyli się strażacy, którzy rozpoczęli także poszukiwania w wodzie.

REKLAMA

Poszukiwania koncentrowały się w rejonie, gdzie znaleziono ubranie. Do akcji włączył się zastęp płetwonurków z jednostki w Bytomiu. Około drugiej w nocy odnaleziono w wodzie ciało dziecka – mówi oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach, mł. bryg. Wojciech Chojnowski.

Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon chłopca. Okoliczności jego utonięcia wyjaśnia miejscowa policja.

Okolice stawu Hubertus w Mysłowicach są w sezonie letnim popularnym miejscem odpoczynku. Mieszkańcy korzystają m.in. z plaży i infrastruktury sportowo-rekreacyjnej; w wyznaczonych godzinach kąpielisko jest częściowo strzeżone. Tegoroczny sezon zainaugurowano tam w środę 19 czerwca.

Utonięcie 12-latka to kolejne w ostatnim czasie w woj. śląskim tragiczne zdarzenie nad wodą. 11 czerwca w zbiorniku Pogoria III w Dąbrowie Górniczej utonął 18-latek, który wskoczył do wody z roweru wodnego. Ratownicy wyłowili jego ciało po wielogodzinnych poszukiwaniach. 1 czerwca w innej części tego jeziora utonął kąpiący się 63-latek.

(PAP)

REKLAMA