
To zdecydowanie dobry okres dla Michaiła Saakaszwilego. Jeszcze niedawno musiał ukrywać się w Polsce, Holandii czy USA, a teraz sytuacja zmieniła się na tyle, że może nawet startować w wyborach parlamentarnych na Ukrainie. Sąd podjął właśnie decyzje w tej sprawie.
Jeszcze do piątku nie było pewne, czy sam Saakaszwili, który posiada stosunkowo wysokie poparcie u naszego wschodniego sąsiada, może wystartować w zbliżających się wyborach. Większość ekspertów była zgodna, że sąd rejonowy w Kijowie raczej zdecyduje się odrzucić jego wniosek.
Problemem, który widniał w dokumentach był fakt przerwanego pobytu na Ukrainie. Aby móc być oficjalnym kandydatem i ubiegać się o mandat, w teorii, Saakaszwili powinien przebywać na Ukrainie nieprzerwanie przez 5 lat. Tak oczywiście nie było ze względu na utratę obywatelstwa i ucieczkę poza granice.
Mieszkałem na Ukrainie od ponad 13 lat, studiowałem na Ukrainie, otrzymałem dyplom, przez dwa lata miałem służbę wojskową na Ukrainie, uczestniczyłem w Majdanie i byłem częścią rządu, a teraz wraz z moim zespołem chcę pomóc prezydentowi Zełenskiemu w walce z korupcją na Ukrainie – mówił Saakaszwili przed sądem w Kijowie.
I faktycznie, jego tłumaczenie zostało zaakceptowane. Sędziowie uznali, że jego pobyt w innych krajach był wymuszony przez decyzje polityczne, a w związku z tym, trzeba uznać ciągłość pobytu.
Tym samym można być niemal pewnym, że Michaił Saakaszwili wystartuje 21 lipca w wyborach parlamentarnych, jako przedstawiciel swojego ugrupowania.
Źródło: FB.com/SaakashviliMikheil / NCzas.com




![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)



