Wariatka od obozów koncentracyjnych znów daje popis. Kongresmenka Ocasio-Cortez odgrywa sceny rozpaczy na parkingu imitującym ośrodek dla imigrantów

Amerykańska kongresmenka Ocasio-Cortez odgrywająca sceny rozpaczy na parkingu mającym imitować ośrodek, w którym trzyma się imigrantów. Zdjęcie: Twitter/Scot A. Miller
Amerykańska kongresmenka Ocasio-Cortez odgrywająca sceny rozpaczy na parkingu mającym imitować ośrodek, w którym trzyma się imigrantów. Zdjęcie: Twitter/Scot A. Miller
REKLAMA

Kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez znów popisała się swą niezrównaną głupotą i kabotynizmem. Odegrała sceny rozpaczy przy parkingowym ogrodzeniu, które miało udawać amerykańsko-meksykańską granicę i zagrody, w których trzymane są dzieci nielegalnych imigrantów.

Kilkanaście dni temu idolka lewaków Ocasio-Cortez zszokowała Amerykanów porównując ośrodki, których trzymani są nielegalni imigranci do obozów koncentracyjnych. Jej ignorancja i banalizowanie tragedii zagłady spotkało się z ogromną krytyką, ale część towarzyszy z Partii Demokratycznej jej broniło.

REKLAMA

Teraz kongresmenka postanowiła sama pokazać jak bardzo troszczy się o los nielegalnych imigrantów próbujących przedostać się do Stanów Zjednoczonych. Według niej trzymani są  w nieludzkich warunkach, a dzieci wsadza się do klatek.

Opublikowała więc serię zdjęć, na których widać jak niemal mdleje z rozpaczy. Łapie za drucianą siatkę jakby chciała ją rozerwać i wypuścić na wolność imigrantów. Łapie się za głowę nie moją pogodzić się z tragedią rozgrywających się przed nią scen.

Ocasio-Cortez zdjęcia zrobiła rok temu, kiedy nie była jeszcze w Izbie Reprezentantów, ale dopiero teraz zdecydowała się opublikować je na Twitterze. Jak się szybko okazało Ocasio-Cortez odegrała scenki przy ogrodzeniu parkingowym, które nawet nie było zamknięte.

Owszem parking należy do straży w teksańskim Tronillo w pobliżu El Paso na granicy z Meksykiem, ale to tylko miejsce, gdzie stawia się samochody. Owszem jest ogrodzony, ale to nie jest płot przez, który próbują się przedostać nieszczęśni imigranci i żadna zagroda, gdzie trzymane są dzieci.

Swoje zdjęcia Ocasio-Cortez opatrzyła komentarzem „Nigdy tego nie zapomnę, bo to był moment, w którym na własne oczy zobaczyłam, że Ameryka, którą kocham, stała się krajem, który odbiera dzieci rodzicom uchodźcom i wsadza je do klatek. Ile dzieci od tego umiera. Do dziś nikt za to nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Musimy uratować te dzieci” – napisała na Twitterze.

Wynajęty fotograf, który robił jej ustawiane zdjęcia napisał zaś: „Alexandra Ocasio-Cortez z Nowego Jorku pogrążona w rozpaczy przy wejściu do ośrodka straży granicznej, gdzie trzymani są chłopcy i dziewczynki”

Ocasio-Cortez została szybko zdemaskowana jako zwykła oszustka i licha aktorka. Jej rozpacz i łzy na widok drucianej siatki i parkingu i samochodu wywołały lawinę szyderstw.

REKLAMA