
Tygodnik francuski „Marianne” opisuje przypadki problemów z zatrudnionymi w służbie publicznej radykalnymi muzułmanami. Ma to związek z raportem parlamentarnym z tego tygodnia na temat „radykalizacji służb publicznych”.
Periodyk przeprowadził własne śledztwo w firmie miejskiej Paryża, która zajmuje się utrzymaniem czystości. Zatrudnia się tam dużą liczbę muzułmanów, co rodzi też określone problemy.
Modły w godzinach pracy, odmowa wykonywania poleceń, gdy przełożonym jest kobieta, zastraszanie, a nawet agresja fizyczna. Szatnie zamieniane są na miejsca modłów, częste są awantury w przypadku spożywania przez kolegów na śniadanie wieprzowiny, itp. Rozmówcy dziennikarzy twierdzą, że wszystkie takie incydenty są przez władze miasta zamiatane pod dywan.
Selon un rapport officiel, la radicalisation islamiste est réelle dans les prisons, les transports et certaines fédérations sportives : il est grand temps d'agir ! https://t.co/TN4KAXpyAV
— Gilles Lebreton (@Gilles_Lebreton) June 27, 2019
Jedna z osób z kadry zarządzającej tej firmy opowiada, że po trzydziestoletniej publicznej karierze w Paryżu ma wrażenie „przegranej bitwy” z islamizmem. Pojazdy oczyszczania miasta, które zamiast pracować stoją zaparkowane w czasie modłów pod meczetem, nie wywołują już reakcji przełożonych.
"Dans certains services de la ville, le mot de laïcité ne peut tout simplement plus être prononcé" https://t.co/KxFuYYk8jR
— Marianne (@MarianneleMag) June 27, 2019
Podobnie dzieje się w miejskim transporcie – RATP i wielu innych firmach publicznych. W ubiegłym roku w biurach dyrekcji paryskich wodociągów (DPE) znalazły się dziesiątki spraw dyscyplinarnych dotyczących „faktów religijnych”. Kary i sankcje nie wiele pomagają. Niektórzy z kierowników mówią o odkrajanym po kawałku torcie republikańskiego kodeksu pracy.
Nie wiele spraw jest zgłaszanych wyżej. W 2016 roku z firmy oczyszczania miasta, która zatrudnia 7,5 tys. osób, zaledwie trzy zgłoszenia tzw. radykalizacji pracownika trafiły na policję. To tylko wierzchołek góry lodowej twierdzą jednak autorzy parlamentarnego raportu – deputowani Eric Poulliat (LREM) i Eric Diard (Republikanie).
RADICALISATION : les zones d'ombre inquiétantes du service public.
(France Inter) pic.twitter.com/uHSLhi9epp— PLANTU (@plantu) June 26, 2019
Źródło: Marianne