
Dobre wieści o Jacku Rozenku. Znany aktor wyszedł ze szpitala i lada moment rozpocznie rehabilitację. To przełom od czasu, gdy miesiąc temu trafił do placówki medycznej w dramatycznym stanie z powodu udaru.
Jakiś czas temu Jacek Rozenek zasłabł za kierownicą swojego samochodu w drodze na festiwal filmowy organizowany w Grudziądzu. Na szczęście aktor ostatkiem sił zjechał na pobocze i zdołał zadzwonić po pogotowie.
W szpitalu zdiagnozowano u niego udar niedokrwienny. Szkody, przez niego wyrządzone, okazały się spore, ale na szczęście po rehabilitacji ma szanse na powrót do zdrowia. Warto dodać, że jeszcze podczas pobytu w szpitalu Rozenek odzyskał mowę i czucie w sparaliżowanej w wyniku udaru części ciała.
Udar nie należał do lekkich. Był na tyle poważny, że przez pewien czas Rozenek poruszał się na wózku inwalidzim. Miał również sparaliżowaną prawą stronę ciała, stracił również mowę.
Jednak teraz aktor wraca do sił i wiele wskazuje na to, że historia zakończy się szczęśliwie.
– Lekarze zdecydowali, że najlepszym rozwiązaniem dla Jacka będzie pełna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku. Dzięki wsparciu rodziny umieszczono go w jednej z placówek na Pomorzu. Jacek unika ludzi, odwiedzają go tylko najbliżsi (…) Jest jeszcze osłabiony, ale rokowania są dobre. Dużo śpi, odpoczywa i ćwiczy. Mówi, że czuje się dobrze, ale musi sobie kilka rzeczy przemyśleć. Planuje, że po wakacjach w pełni wróci do pracy – informuje „Fakt”.