Było ich 12. Wszyscy nie żyją. Cała rodzina wyjechała z Wielkiej Brytanii walczyć dla islamistów z ISIS

12 członków rodziny Mannan wyjechało do Syrii, by przyłączyć się do ISIS. Wszyscy nie żyją. Zdjęcie: Facebook
12 członków rodziny Mannan wyjechało do Syrii, by przyłączyć się do ISIS. Wszyscy nie żyją. Zdjęcie: Facebook
REKLAMA

Cała 12-osobowa rodzina Mannan wyjechała z Wielkiej Brytanii do Syrii walczyć po stronie terrorystów ISIS. Nikt już na Wyspy nie wrócił. Wszyscy, w tym dzieci, nie żyją.

Pochodząca z Bangladeszu muzułmańska rodzina wyjechała z Wielkiej Brytanii w maju 2015 roku. Mieli rzekomo odwiedzić swych krewnych w rodzinnym kraju, a po drodze zatrzymać się w Turcji. Jak się jednak okazało tam cała 12-stka przekroczyła granicę z Syrią, by przyłączyć się do dżihadystów z ISIS.

REKLAMA

Teraz cała rodzina nie żyje. Trzech dorosłych synów Muhammeda Mannana i jego żony Minery zginęło uczestnicząc w walkach po stronie terrorystów. 25-letni Mohammed Zajid Hussain i 19-letni Tufik Hussain zginęli w 2017 roku w bitwie o Rakkę.

Po tym jak miasto zostało odbite z rak dżihadystów, pozostali członkowie rodziny uciekli do Baghuz. Tam w walkach o utrzymanie resztek terytoriów ISIS zabity został kolejny syn Abil Kashem Saker.

Reszta rodziny próbowała zbiec z Baghuz. Córka Mohhameda i Minery Rajia Khanom, kolejny syn Mohammed Saleh Hussain, jego żona Roshanara Begum, ich troje dzieci i wdowa po jednym z zabitych w walkach synów wszyscy zginęli w czasie bombardowania Baghuz.

Dwoje najstarszych – Muhammed i Minera umarło śmiercią naturalną. On na powikłania związane z cukrzycą i chorobą serca, ona na nowotwór. Senior rodu kiedy wyjeżdżał już cierpiał na cukrzycę.

O śmierci całej rodziny poinformował Shalim, syn Muhammada z pierwszego małżeństwa – Wszyscy nie żyją. To już jest koniec. Od dłuższego czasu próbowaliśmy się dowiedzieć co się z nimi stało i teraz już przyszło potwierdzenie z Syrii – powiedział w rozmowie z portalem MailOnline. – Staramy się jakoś z tym pogodzić.

Krewni rozpoczęli poszukiwania całej rodziny gdy okazało się, że nie wraca ze swej rzekomej podroży do Bangladeszu.

Jak się okazało byli już w Syrii gdzie 2 miesiące po swoim wyjeździe z Wielkiej Brytanii ogłosili swe poparcie dla ISIS, i że „wreszcie znaleźli się w kraju wolnym od korupcji i prześladowania i rządzonym przez prawa szariatu”.

 

REKLAMA