Sommer: 5 proc. Nowej Prawicy. Bariera psychologiczna przełamana

REKLAMA

Wstępniak z 24 nr NCz! – od jutra w kioskach
Takiego wyniku jeszcze w historii naszego ruchu nie było. Wydaje się, że jeśli możliwe jest uzyskanie tak wysokiego poparcia zanim Platforma Obywatelska ostatecznie się zdefragmentowała, to gdy ten proces się nasili – co wydaje się nieuchronne – można liczyć na podwojenie, albo nawet potrojenie tego rezultatu.
Stracił więc ostatecznie ważność lansowany przez wiele mediów argument o bezalternatywności PiS. Jest wręcz przeciwnie – alternatywa najwyraźniej istnieje. A to dopiero początek zmian – przecież jeszcze w tym tygodniu wystartuje projekt Ruchu Narodowego. Wprawdzie na razie poparcie dla narodowców wynosi tylko 2 proc., ale niewątpliwie wzrośnie, gdy ludzie się o nim dowiedzą. W dodatku o ile Nowa Prawica czerpie swoją nową siłę raczej spośród rozczarowanych byłych zwolenników PO o tyle Ruch Narodowy będzie drenował PiS, który w swoim patriotyzmie, delikatnie pisząc, nie jest zbyt radykalny. To przecież dlatego już od dwóch lat PiS stara się małpować Marsz Niepodległości by ukraść tę sztandarową dla narodowców imprezę.
Wydaje się więc b. prawdopodobne, że w walce o prawicowy elektorat już niedługo będą występowały trzy równorzędne siły – PiS, KNP i RN z których PiS, mimo przewagi finansowej im organizacyjnej, będzie o tyle najsłabszy, że ma najmniej wspólnego z prawicą…
Jednak zanim odbędą się wybory krajowe, mamy na drodze wybory europejskie i samorządowe. W tych pierwszych należy przygotować solidną listę antyunijną, w organizacji której będzie uczestniczyć Nowa Prawica i Ruch Narodowy. Myślę, że taka lista, stojąca wyraźnie w kontrze do uniofilskiej Platformy i lewicy oraz lizbońskiego PiS może zebrać co najmniej 10 proc. poparcia. Proszę pamiętać, że w jednym z sondaży europejskich sama Nowa Prawica zgarnęła jakiś czas temu 6 proc. Od razu trzeba też myśleć o wyborach samorządowych, mając na uwadze fakt, że by odnieść sukces, trzeba w nich wystawić minimum 20 tys. kandydatów.
Czy więc zaczyna się koniec ery PO-PiS-u? Od strony PO niewątpliwie tak. Natomiast rewindykacja prawicy z rąk Jarosława Kaczyńskiego, który, jak słusznie napisał Rafał Ziemkiewicz, ją „ukradł”, będzie przebiegała zapewne znacznie wolniej i nie bez przeszkód. W każdym razie pilną sprawą jest konkretyzowanie propozycji programowych – a także personalnych – co zaczynamy robić w bieżącym numerze.

REKLAMA