
Podczas koncertu zespołu Korn Again w brytyjskim Stockport doszło do bardzo groźnej sytuacji. Jeden z muzyków dostał udaru na scenie – poczuł ból w ramieniu i stracił wzrok w lewym oku. Mimo to postanowił nie przerywać koncertu i zagrać set do końca.
28-letni perkusista Alex Headen wraz z zespołem Korn Again grali koncert w brytyjskim Stockport. Już na samym początku imprezy Alex poczuł silny ból w ramieniu, stracił wzrok w lewym oku i cała lewa część jego ciała zdrętwiała. Zaczął mieć duże problemy z poprawną grą.
Pomimo to, dla postronnych widzów mogło to wyglądać jedynie jak chwilowa niedyspozycja, a nie poważny problem ponieważ perkusista… nie przestał grać!
„Nie chciałem przerywać piosenki, bo to był dopiero początek koncertu. Nie chciałem zawieść zespołu i fanów. Nie sądziłem, że mam udar. Myślałem, że spadł mi cukier czy się odwodniłem i chciałem po piosence wypić napój gazowany czy coś przegryźć, żeby kontynuować. Czułem się dobrze, gdy zaczęliśmy grać, ale na czwartej piosence zacząłem mieć problem ze wzrokiem, straciłem czucie w ręce, opuściłem pałkę perkusyjną.”– powiedział w wywiadzie Alex.
O muzyku dowiedział się wokalista i gitarzysta oryginalnego zespołu Korn, którego piosenki coveruje Korn Again. „Wow, ten chłopak jest niezły”– miał powiedzieć Jonathan “HIV” Davis.
Obecnie perkusista przechodzi rehabilitacje, a lekarze nie potrafią wytłumaczyć dlaczego właściwie dostał udaru. Winę za to przykre zdarzenie mogą ponosić upały.
Źródło: YouTube, Manchester Evening News