Polski kierowca zaginął nad włoskim jeziorem. Zostały po nim tylko ciężarówka i leżak

Jezioro Garda, Włochy Źródło: Wikipedia
Jezioro Garda, Włochy Źródło: Wikipedia
REKLAMA

Włoscy policjanci wraz ratownikami i płetwonurkami szukają polskiego kierowcy, który zaginął nad jeziorem Garda. Zostały po nim tylko leżak i ciężarówka. Do akcji przyłączyli się polscy współpracownicy mężczyzny, którzy specjalnie w tym celu przyjechali z Polski do Włoch.

Mężczyzna od piątku 28 czerwca nie kontaktował się ze swoim pracodawcą. Śledczy ustalili miejsce, w którym stoi jego ciężarówka dzięki sygnałowi GPS. Było to popularne turystycznie jezioro Garda, a konkretnie Pra de la Fam. Na miejscu okazało się, że nieopodal samochodu stoi również leżak i zapasy jedzenia.

REKLAMA

Przerwano poszukiwania

Poszukiwania w okolicy jeziora prowadzono do środy. Była to wspólna praca policjantów, płetwonurków, ratowników górskich i wolontariuszy. Dokładnie przeczesano dno jeziora i okolice wokół akwenu jednak mężczyzny nie znaleziono.

Działania przerwano ze względu na złe warunki atmosferyczne – Włochy nawiedziły silne burze połączone z opadami gradu.

Poszukiwania zostaną wznowione. Włoskie służby nie wykluczają żadnego ze scenariuszy. Mężczyzna mógł zarówno utonąć, zostać porwany jak i uciec lub odebrać sobie życie.

Źródło: Wprost.pl, Brescia News

REKLAMA