
Meghan Markle niezapowiedzianie pojawiła się na kortach Wimbledonu. Księżna Sussex zagościła na trybunach, by wspierać swoją przyjaciółkę, Amerykankę Serenę Williams.
Pojawienie się Meghan Markle w legendarnym kompleksie tenisowym wzbudziło nie lada sensację. Świeżo upieczona mama pojawiła się tam w związku z trwającym wielkoszlemowym turniejem Wimbledon.
Żona księcia Williama zjawiła się na trybunach, by wspierać swoją przyjaciółkę Serenę Williams. Być może obecność księżnej i wywołane tym zamieszanie nieco zdeprymowały Williams, gdyż niespodziewanie przegrała pierwszego seta z klasyfikowaną na 155. miejscu w rankingu Kają Juvan ze Słowenii 2:6.
W kolejnych dwóch setach Williams nie pozostawiła jednak złudzeń, kto jest lepszy i ku uciesze Meghan Markle wygrała obie partie i cały mecz 2:6, 6:2, 6:4. Księżna Sussex niewątpliwie była zadowolona z takiego obrotu spraw, gdyż z jej twarzy nie schodził uśmiech.
Maghan postawiła też na nieformalny strój. Księżna założyła niebieskie dżinsy, czarny top i białą marynarkę. Miała też okulary przeciwsłoneczne i upięte włosy, a gdy mocniej świeciło słońce, to zakładała słomiany kapelusz.
Księżna Sussex pojawiła się na trybunach w obecności dwóch przyjaciółek z czasów studenckich. To niewątpliwie miły przerywnik dla obowiązków młodej mamy, która aktualnie ma na głowie ceremonię chrztu syna Archiego. Uroczystość zaplanowano na sobotę 6 lipca.