19 czerwca zmarł nasz stały Autor, dr Marek Arpad Kowalski, pisujący niemal od samego początku „NCz!” swoją mizantropijną rubrykę „Naiwny cynik”. Oprócz pracy dziennikarskiej zajmował się także etnografią. A urodził się w 1942 r. na Węgrzech, przez co całe życie chlubił się swoją hungarofilią. Kilka tygodni temu przestał przysyłać swoje teksty. Od razu domyśliłem się, że zaszło coś poważnego – bo słynął z tego, że był chyba najbardziej punktualnym z naszych współpracowników… RIP.
Mamy też na szczęście lepsze wiadomości. Po pierwsze od kolejnego numeru wraca nasz nieco zgryźliwy, ale aż do przesady szczery korespondent z Izraela czyli Kataw Zar. Właśnie dostałem od niego list, w którym znalazł się następujący akapit:
„Szanowny Panie Tomaszu, mogę wreszcie donieść, że moja ręka jako tako wróciła do siebie, tzn. dalej dokucza, ale bez piekielnych bóli jakie pozostały po złamaniu z komplikacjami, uniemożliwiającymi działalność pismaczą, szczególnie po polsku, gdzie lewa ręka jest nieodzowna przez wszystkie ę, ó, ą, ł, itd. Po hebrajsku jakoś dawałem radę jednym palcem. Rację miał Japończyk, diler kawasaki w W-wie, który w 92 roku nie chciał mi sprzedać właściwego motocykla mówiąc, że w naszym wieku kości niechętnie się zrastają, a mnie darzy sympatią… Myślę, że pod koniec tygodnia faksy z TA mogą wrócić. Mam prośbę o wyrozumiałość, jeśli moje kawałki będą na razie trochę krótsze niż były”.
Przypominam, że Kataw Zar urodził się w roku 1931, więc rzeczywiście podróże motocyklowe powinien chyba trochę ograniczyć…
Po drugie wydrukowaliśmy w końcu zapowiadaną już pół roku temu „Najnowszą spiskową historię Polski” Mariana Miszalskiego, która stanowi opis wszystkich najbardziej tajemniczych wydarzeń – spisków, morderstw politycznych i takichże skandali jakich nasz kraj doświadczył w ciągu ostatniego półwiecza. Niby o wszystkich tych zadziwiających i niepokojących jednocześnie wydarzeniach każdy słyszał, ale zebranie ich w jednym miejscu i przedstawienie jako ciąg dziejowy naprawdę robi wrażenie. Mami się nas przecież, że to co się dzieje w Polsce to efekt tzw. procesu demokratycznego. Tyle, że jakimś cudem ciągle zderzamy się z sytuacjami wskazującymi, że historia wykuwa się w jakimś zupełnie innym, od tych oficjalnie podawanych, miejscu. W książce brakuje mi tylko jednego – pokazania w jaki sposób Polska została wciągnięta do Unii Europejskiej. Zapraszam do lektury – to 272 strony, które naprawdę czyta się jednym tchem.
Szykujemy też kolejne publikacje książkowe – jeszcze w lipcu ukaże się zbiór 44 relacji z operacji polskiej NKWD, który własnoręcznie przygotowałem. Panujemy też przygotowanie tomu pod roboczym tytułem „Historia wg Korwin-Mikkego” – zbierającego wszystkie najbardziej ciekawe i kontrowersyjne interpretacje zdarzeń historycznych autorstwa JKM. Ciekawe co na to powiedzą zawodowi historycy?
A na koniec jak zwykle życzę wszystkim udanych i przede wszystkim suchych wakacji!



![Pokazywała patologię władzy. Polska aktywistka znaleziona martwa w swoim domu [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/monika-silva-koniuszek-100x70.jpg)


![Tusk wściekł się w Sejmie! Ostry atak na opozycję i media za krytykę Szeptyckiego. „Nikt nie może pozostać obojętnym…” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/donald-tusk-100x70.jpg)

