
Terry Bean, czołowy amerykański działacz homoseksualistów i zmiennopłciowców został aresztowany za wykorzystywanie seksualne 15-letniego chłopca. Działacz tęczowych był wielkim sponsorem kampanii Baracka Obamy i zbierał pieniądze na Demokratów.
66-letni Bean jest założycielem jednej z największych organizacji LGBTWC w Stanach Zjednoczonych – Human Rights Campaign and Gay And Lesbian Victory Fund. Jego organizacja zebrała i wpłaciła w 2012 roku ponad 500 tys. dolarów na kampanię Baracka Husseina Obamy, który ubiegał się o reelekcję. Aktywnie działał też w Partii Demokratycznej. Był bliskim przyjacielem byłej demokratycznej gubernator stanu Barbary Roberts.
Tęczowy działacz został aresztowany w swym domu w Portland w stanie Oregon. Postawiono mu zarzuty sodomii, pedofilii i wykorzystywania seksualnego nastolatka. Oprócz niego aresztowano jego byłego 25-letniego kochanka Kiaha Loy Lawsona. Razem mieli wykorzystywać seksualnie 15-letniego chłopca.
Wcześniej były kochaś tęczowego działacza oskarżał go, iż Bean potajemnie nagrywał ich miłosne igraszki. Miał to robić także z innymi swoimi kochankami. Adwokatka działacza LGBTHIV broni swego klienta twierdząc, że jest niewinny i padł ofiarą gangu szantażystów bardzo dobrze znanego policji.
Śledztwo prowadzone jest aż w trzech hrabstwach Oregonu.
Pedofil był do tego stopnia zaprzyjaźniony z Demokratami i Obamą, że ten zapraszał go nawet na pokład swego samolotu. Widywano go często przy różnych okazjach z Husseinem Obamą i jego żoną Michelle, a także z Billem Clintonem