W 2020 roku ceny gwałtownie pójdą w górę! Czeka nas wyższa inflacja i wolniejszy wzrost PKB

I jak teraz to spłacić? Fot. flicr/ PAP
fot. flicr/ PAP
REKLAMA

W 2020 r. nastąpi spowolnienie gospodarki. W kolejnych latach spadnie tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto, rosła będzie natomiast inflacja – wynika z prognoz NBP. 

Tempo wzrostu polskiego PKB w kolejnych latach będzie się stopniowo obniżać, a przyczyną ma być osłabienie koniunktury u głównych partnerów handlowych.

REKLAMA

Według przewidywań ekspertów z Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP, wzrost PKB w 2019 roku wyniesie 4,5 proc., w 2020 r. – do 4,0 proc., a w 2021 r. – do 3,5 proc.

W prognozach zwrócono uwagę, że w ubiegłym roku miał miejsce szybki wzrost absorpcji środków z budżetu UE, ale w kolejnych latach dynamika ta będzie niższa.

Skalę spowolnienia dynamiki popytu krajowego będą łagodzić już wprowadzone oraz planowane przez rząd zmiany fiskalne. Obejmują one wzrost wielkości świadczeń społecznych oraz spadek obciążeń podatkowych, podwyższając dynamikę spożycia prywatnego – informuje NBP.

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI), nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe, ukształtuje się w tym roku na poziomie 2,0 proc., w 2020 r. – na poziomie 2,9 proc., w 2021 r. – na poziomie 2,6 proc.

Według ekspertów banku centralnego, inflację w kraju ogranicza:

  • umiarkowany wzrost cen u głównych partnerów handlowych Polski oraz niski poziom notowań ropy naftowej i pozostałych surowców energetycznych na rynkach światowych;
  • znaczna liczba imigrantów na krajowym rynku pracy, w głównej mierze obywateli Ukrainy, których obecność zwiększa potencjał produkcyjny polskiej gospodarki oraz ogranicza wzrost kosztów pracy;
  • wysoka konkurencja w handlu detalicznym oraz stopniowe „domykanie się luki popytowej w ślad za obniżającym się krajowym wzrostem gospodarczym”.

Inflację napędzać będą:

  • rosnące koszty pracy;
  • silna presja popytowa w polskiej gospodarce, która swoje maksymalne natężenie osiągnie w przyszłym roku;
  • eskalacja epidemii ASF w Chinach skutkująca wzrostem krajowych cen mięsa i wędlin.

Jak podkreśla NBP, duże znaczenie mają mieć także przyszłe zmiany regulacyjne w kraju przekładające się na ceny energii. Przeciętny obywatel na razie nie musi się obawiać gwałtownego wzrostu cen prądu, które są zamrożone do końca 2019 roku. Koszt wytwarzania energii elektrycznej w Polsce w latach 2018-2020 wzrośnie jednak o niemal 50 proc. – wyliczają eksperci. Po uwolnieniu cen energii w 2020 roku, gwałtownie wzrosną także ceny prądu – alarmują.

Źródło: tvn24bis.pl

REKLAMA