Lewackie wizje kandydat na szefową Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen zapowiada parytety płciowe i chce euronadzorcy „praworządności” na wszystkie kraje UE

Ursula von der Leyen, zapowiada, że jako szefowa Komisji Europejskiej będzie rozmawiać z Rosją z pozycji siły. Źródło:
Ursula von der Leyen, zapowiada, że jako szefowa Komisji Europejskiej będzie rozmawiać z Rosją z pozycji siły. Źródło: Twitter
REKLAMA

Przyszła Komisja Europejska powinna składać się z 50 proc. kobiet i 50 proc. mężczyzn – oświadczyła kandydatka na szefową KE Ursula von der Leyen zapowiadając, że będzie prosić, by każdy rząd przedstawił jej dwójkę kandydatów: kobietę i mężczyznę.

Von der Leyen zapowiedziała też podczas spotkania z frakcją Odnowić Europę (RE), że pierwszym wiceprzewodniczącym jej KE zostanie Frans Timmermans, który był kandydatem wiodącym socjalistów na stanowisko przewodniczącego Komisji. Ważną pozycję – według jej słów – będzie miała jako wiceszefowa KE również Margrethe Vestager, która była kandydatką liberałów na szefa Komisji.

REKLAMA

– Chcę Komisji, która będzie się składała z 50 proc. kobiet i 50 proc. mężczyzn. Poproszę szefów państw i rządów o zaprezentowanie dwójki kandydatów: kobiety i mężczyzny – oświadczyła von der Leyen.

Opowiedziała się też za stworzeniem mechanizmu pomagającego utrzymywać praworządność w państwach UE.

– Sądzę, że powinniśmy mieć mechanizm, zapewniający przejrzyste monitorowanie tego, czy praworządność jest utrzymywana w państwach członkowskich – powiedziała podczas spotkania z eurodeputowanymi frakcji Odnowić Europę.

Jak tłumaczyła von der Leyen rozwiązanie takie jest potrzebne m.in. z tego powodu, że żadne z państw członkowskich nie jest idealne. Mechanizm miałby polegać na wzajemnym porównywaniu sytuacji w poszczególnych krajach członkowskich.

Zapowiada też kontynuację polityki ekosekt.

– Będziemy musieli położyć duży nacisk na zmiany klimatu. Zegar tyka, czas się kończy i musimy działać. Posunęliśmy się do przodu, ale musimy być bardziej ambitni. W pełni popieram cel, aby w 2050 roku gospodarka UE była neutralne klimatycznie. Chcę, aby Europa stała się pierwszym kontynentem, który jest neutralny klimatycznie. Żeby tak się stało, musimy być bardziej ambitni, jeśli chodzi o nasze cele klimatyczne na 2030 rok – oświadczyła von der Leyen.

Żeby tak się stało – kontynuowała – trzeba „poszerzyć” unijny system handlu emisjami (ETS) o sektor lotniczy, morski. – Musimy się przypatrzyć, jak wspieramy transformację, przemysły w stronę klimatycznej neutralności. To będzie wymagało bardzo dużo inwestycji – zaznaczyła. Dodała, że jest to duża szansa dla unijnej gospodarki.

Według niej UE musi być bardziej zaangażowana w stabilizację w swoim sąsiedztwie. Trzeba pracować nad Europejską Unią Obrony – Ursula von der Leyen.

Obrona zbiorowa jest elementem naszych transatlantyckich relacji, jednak jako Europejczycy musimy być bardziej asertywni, ponieważ jest silne oczekiwanie wobec Europy, abyśmy byli bardziej obecni w naszym sąsiedztwie, bardziej zaangażowani w trudne procesy stabilizacji. To był powód, dla którego dwa lata temu rozpoczęliśmy w rekordowym tempie budowę Europejskiej Unii Obrony – wskazywała podczas spotkania z eurodeputowanymi frakcji Odnowić Europę.

Jak dodała von der Leyen, trzeba nadal pracować nad budową Europejskie Unii Obrony, aby wtedy, gdy UE będzie potrzebna i będzie polityczna chęć do działania, istniały struktury i procedury, aby działać na czas.

Nie wystarczy wola polityczna, potrzebne są instrumenty, potrzebne są procedury i struktury – zaznaczyła kandydatka na szefową KE.

UE powinna być otwarta na dialog z Rosją, ale z pozycji siły, którą wypracowała w minionych latach; aneksja Krymu była złamaniem norm międzynarodowych – mówiła w środę w PE kandydatka na szefową Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

– Rosja to nasz sąsiad i będzie naszym sąsiadem. Kropka. Kreml nie wybacza słabości, dlatego z pozycji siły, którą zbudowaliśmy w ostatnich latach, musimy być zawsze gotowi do wejścia w dialog. Ale są zasady, których się trzymamy, np. zasada międzynarodowego porządku prawnego, czy porządku opartego na zasadach – podkreślała von der Leyen podczas dyskusji z europosłami frakcji Odnowić Europę

Jak przypomniała aneksja ukraińskiego Krymu była pierwszym przypadkiem zmian granic w Europie siłą od czasu II wojny światowej i dlatego nie można zignorować tego faktu.

– Aneksja Krymu to złamanie międzynarodowego prawa. Jeśli chcemy mieć szacunek dla naszych zobowiązań na rzecz państwa prawa, musimy się tego trzymać – zaznaczyła von der Leyen.

REKLAMA