Niemcy islamofobami? Nie rozumieją ubogacania. Ponad połowa z nich widzi w islamie zagrożenie

Muzułmanie podczas modlitwy. fot. PAP/EPA autor: Giorgio Onorati
Muzułmanie podczas modlitwy. fot. PAP/EPA autor: Giorgio Onorati
REKLAMA

Z opublikowanego w czwartek raportu niemieckiej fundacji Bertelsmanna wynika, że około połowy Niemców uznaje islam za zagrożenie. Jedynie jednej trzeciej mieszkańców RFN kojarzy się on z „ubogaceniem” społeczeństwa.

Z badań przeprowadzonych przez liberalną fundację wynika, że 52 proc. Niemców czuje zagrożenie ze strony islamu. W landach dawnej NRD na wschodzie kraju odsetek ten jest jeszcze wyższy – 58 proc. (na zachodzie – 51 proc.). Jako „ubogacenie” taktuje islam około jednej trzeciej całej populacji. W zachodnich landach – 35 proc., we wschodnich – 24 proc.

REKLAMA

Autorzy raportu zastrzegają, że nie należy z tych danych wyciągać pochopnych wniosków i formułować oskarżeń o ksenofobię.

– Mamy do czynienia z rozpowszechnionym sceptycyzmem wobec islamu, czego nie należy jednak stawiać na równi z islamofobią – uważa ekspert Bertelsmanna ds. religii Yasemin El-Menouar.

Dokładniejsze badania wskazują, że „rezerwie” wobec tej religii nie towarzyszą żądania polityczne ani antydemokratyczne nastawienie.

– Najwyraźniej wiele osób traktuje obecnie islam nie jako religię, lecz polityczną ideologię. Dlatego nie rozciąga się na nią tolerancja religijna – tłumaczy El-Menouar.

Według sondażu 87 proc. Niemców deklaruje otwartość na inne światopoglądy. 70 proc. przyznaje, że inne religie są przynajmniej w części prawdziwe. Mniej niż połowa (44 proc.) uznaje jednak współistnienie wielu religii za czynnik ubogacający społeczeństwo.

REKLAMA