Dzieli nas nie tylko Odra. W Polsce „strefy wolne od LGTB”, w Niemczech promocja LGTB na przejściach dla pieszych

Tęczowa "zebra" z USA. / foto: Twitter
Tęczowa "zebra" z USA. / foto: Twitter
REKLAMA

W czasach cywilizującego się „gierkowskiego” PRL wprowadzano „nowoczesne techniki propagandy”. Postulowano m.in. wykorzystywanie do niej przestrzeni miejskiej, a nawet powierzchni opakowań powszechnie wówczas używanych zapałek. Wówczas służyć to miało wychowaniu nowego człowieka epoki socjalizmu. Zdaje się, że mamy powtórkę z rozrywki…

W niemieckim Frankfurcie nad Menem postanowiono zmienić wygląd sygnalizacji przejść dla pieszych. Na światłach pojawią grafiki przedstawiające pary homoseksualne. Akcja ma miejsce w związku z paradą osób LGBT, która przejdzie w ramach „Christopher Street Day”. Podobne zmiany zachodziły w przeszłości m.in. w Hamburgu, Kolonii i Monachium.

REKLAMA

W porównaniu z Polską, gdzie każda parada budzi jeszcze społeczny opór, a u wielu ludzi wstręt, to przepaść. Rzeka Odra staje się niemal granicą dwóch różnych cywilizacji.

Zresztą podobne techniki propagandy wizualnej ideologii LGBT były obecne i w innych krajach zachodnich. We Francji pojawiły się „tęczowe” pociągi TGV i podświetlane w takie kolory dworce kolejowe, a w Paryżu czarno-białe zebry zastąpiono w homoseksualnej dzielnicy Marais zebrami „tęczowymi”.

Podobne „przejście” pojawiło się też w Florianie na Malcie, o ekscesach podobnej propagandy np. w takim San Francisco nie wspominając.

Źródło: TVP Info/ PCh24

REKLAMA