
Rzecznik armii Izraela Libby Weiss oprowadziła dziennikarzy po tunelach pod granicą izraelsko-libańską. Jest to część trwającej już siedem miesięcy operacji „Północnej Tarczy”, która ma zapobiegać atakom milicji szyickiej Hezbollahu z sąsiedniego Libanu.
Tunele po wykryciu są przez pewien czas monitorowane. Kiedy wychodzi to na jaw, tunele zalewa się betonem. W ostatnim czasie armia Izraela wykryła sześć takich tuneli. Niektóre są prawdziwym dziełem sztuki górniczej.
Opération #BouclierDuNord : des soldats de Tsahal ont découvert un autre tunnel d'attaque construit par le Hezbollah du Liban vers Israël, le 3ème tunnel exposé en une semaine. Les terroristes du Hezbollah cherchent à tuer des Israéliens innocents. Nous les arrêterons. pic.twitter.com/LfhELVtKaf
— Tsahal (@Tsahal_IDF) December 11, 2018
Dziennikarzy wprowadzono do tunelu, który miał ponad 1 km długości i prowadził z libańskiej wioski na terytorium Izraela. W czasach zaawansowanej technologii wydawałoby się, że tunele takie są dość łatwe do wykrycia. Wymaga to od budowniczych dużej pomysłowości i kamuflażu.
Tunel, po którym oprowadzała rzecznik Libby Weiss był zasilany energią elektryczną, a także wyposażony w system wentylacji i środki podziemnej komunikacji. Wykopano go na głębokości 80 m.
Poza używaniem rakiet wystrzeliwanych na terytorium Izraela z Libanu, tunele są drugim sposobem atakowania tego kraju. Są one coraz bardziej pomysłowe i zaawansowane, ale też stają się czasami pułapkami dla używających ich bojowników Hezbollahu.
#Israel – L'armée israélienne affirme avoir découvert un tunnel construit par le Hezbollah qui s'étend du territoire libanais jusqu'au Nord d'Israël. pic.twitter.com/Sb1zdj87LT
— Ⓝ ⓂⒺⓃⒶ·۰•●○ (@Nws_MENA) May 30, 2019
Źródło: France 3