„Latający człowiek” spadł. Frank Zapata nie dokonał „niemożliwego”

Frank Zapata na flyboardzie. Foto: Instagram
Frank Zapata na flyboardzie. Foto: Instagram
REKLAMA

Dziś Frank Zapata próbował dokonać przelotu flyboardem nad kanałem La Manche. Wstępnie jego próba była zaplanowana na godzinę 6.15, jednakże została przesunięta na 9. Według nieoficjalnych informacji, Zapata spadł do morza.

Dokładnie 110 lat temu, 25 lipca 1909 r. Louis Bleriot jako pierwszy człowiek w historii przeleciał samolotem nad Kanałem La Manche. W rocznicę tego wydarzenia wyczyn ten chciał powtórzyć Frank Zapata, jednakże przy pomocy flyboardu.

REKLAMA

Frank Zapata to 40-letni Francuz, były mistrz świata w wyścigach na skuterach wodnych. To właśnie on wymyślił i skonstruował flyboard – latającą platformę, która umożliwia wykonywanie różnych akrobacji w powietrzu. Co ciekawe, urządzeniem tym zainteresowana jest francuska armia.

Zapata wystartował z Sangatte, skąd miał dotrzeć do brytyjskiego Dover. To 36 km. Średnia prędkość przelotu miała wynieść 140 km/h. Raz będzie musiał jednak wylądować, aby uzupełnić paliwo.

Zapata oceniał swoje szanse na 70%. Próba ta jednak się nie powiodła i Zapata spadł do morza. Na szczęście nic mu się nie stało, został już wyciągnięty z wody, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Źródło: tvn24.pl

REKLAMA