Korwin-Mikke szokuje! „Za „komuny” to było ale dobrze!”

Janusz Korwin-Mikke. Foto: PAPJanusz Korwin-Mikke. Foto: PAP
Janusz Korwin-Mikke. Foto: PAP
REKLAMA

Janusz Korwin-Mikke w swym najnowszym wpisie na blogu rozpisuje się o różnicach między socjalizmem z czasów PRL, a tym dzisiejszym – europejskim. I przywołuje przykład Chin, gdzie na najniższym poziomie porzucono socjalizm na rzecz „dzikiego rynku”.

Za „komuny” to było ale dobrze! Człowiek po znajomości załatwiał sobie wczasy w FWP („Fundusz Wczasów Pracowniczych” – wyjaśnienie dla młodzieży); jak ktoś nie miał znajomości – to jego pech: nie miał wczasów. W socjalizmie „naukowym” pieniądz był mało wart, bo za pieniądze niewiele można było kupić. W ogóle handlem wtedy się pogardzało, bo pachniało to kapitalizmem. Za to znajomości były bezcenne… – pisze Korwin-Mikke.

REKLAMA

Prezes partii KORWiN zauważa, że obecnie znajomości zastąpiły pieniądze i jakoś ludzi nad morzem zrobiło się więcej. Ponadto nie trzeba się już pół roku wcześniej rejestrować na wyjazd na wczasy, ale można zmienić plany z dnia na dzień, zawinąć się i pojechać z powrotem do domu.

Ja niemal co roku urządzam „Wczasy z Korwinem” – i miałem rozpocząć objazd Wybrzeża 3 lipca. A tu klops: Globalne Ocieplenie nawaliło. No to przełożyłem imprezę o parę dni – i tyle – pisze.

Były europoseł przypomina, że rząd dalej dokłada do PKP, a kierowców gnębi podatkami i akcyzami, a ludzie i tak wolą auta. – Mimo to ludzie wolą samochody – bo w samochodzie, na motocyklu, na rowerze człowiek jest wolny – a w pociągu nawet za okno nie może się wychylić (za „komuny” jednak było wolno!) – kontynuuje Korwin-Mikke.

I przekonuje, że musimy zlikwidować tak, jak zrobili to Chińczycy. – Chińczycy 35 lat temu zlikwidowali socjalizm. Zaczęli od produkowania tandety. Dziś uruchamiają pociąg jeżdżący 600 km/h. A tandetę sprzedają biedakom w Europie – podsumowuje Korwin-Mikke.

REKLAMA