
Angelika Jarosławska-Sapieha, będąca w trakcie rozwodu żona ukraińskiego oligarchy i tajemnicza „przyjaciółka” szemranych polityków opublikowała kolejny materiał wideo opatrzony logiem jej „antypartii” o nazwie Biała Róża. Tym razem postanowiła postulować o usunięcie IPN-u. Zrobiła to w niesamowicie głupi sposób, porównując go do Czarnobyla.
– Nie ma większego zarzewia niezgody i instrumentu wykorzystywanego przez partie polityczne, niż IPN. To narzędzie zemsty, rewanżu. Musimy z tym skończyć. To narzędzie szantażu – przekonuje Angelika Jarosławska-Sapieha.
– Trzeba zamknąć, zakończyć, zabetonować IPN. Pozbyć się go tak, jak reaktora atomowego w Czarnobylu. Bo to promieniowanie nie jest zdrowe, powoduje raka – twierdzi Jarosławska-Sapieha.
– Tak samo jest z IPN – ocenia przyjaciółka posła Jacka Wilka.
– Ile jeszcze grobów będziemy rozkopywać? Ile jeszcze trupów będziemy przenosić z jednego miejsca na drugie? I co, jeszcze tego mało? To ma nawet swoją nazwę. To się nazywa stalking nekrofilny. To jest uporczywe nękanie zwłok i jest to gorsze nawet niż bezczeszczenie zwłok, bo bezczeszczenie występuje raz, a to występuje wielokrotnie – mówi.
Źródło: youtube.com